Prezydent chce niższej podwyżki cen biletów. Co zrobią radni?

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Cena biletu miesięcznego miałaby wzrosnąć o 10 złotych – taką poprawkę złożył we wtorek prezydent Krakowa.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski we wtorek podpisał poprawkę do projektu uchwały rady miasta w sprawie modyfikacji cennika biletów na komunikację miejską. Wcześniejsza propozycja zakładała, że bilet miesięczny na wszystkie linie dla osoby płacącej podatki w Krakowie miałby kosztować 109 złotych. Jednak posiadając ten bilet można byłoby korzystać nie tylko z autobusów i tramwajów, ale również usług kolei aglomeracyjnej.

Podwyżka o 10 zł

Teraz z prezydenckiej propozycji wypadła możliwość podróżowania pociągami. Za poruszanie się autobusami i tramwajami mieszkaniec Krakowa miałby płacić nie 80 złotych jak dotychczas a 90 złotych. – Dokładnie słuchaliśmy co radni mówili podczas ostatniej sesji na temat cen biletów i doszliśmy do wniosku, że nie chcą integracji taryfowej, a są skłonni poprzeć małą podwyżkę cen biletów miesięcznych, stąd racjonalna prezydencka autopoprawka – wyjaśnia Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego.

Dodaje, że urzędnicy nie porzucili pomysłu na integrację taryfową z koleją. Osoby chcące podróżować trzema środkami transportu mogłyby nabywać bilet miesięczny za 159 złotych.

Różne zdania radnych

Andrzej Hawranek, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej mówi, że radni najprawdopodobniej nie poprą nowej propozycji. – Wszystko wskazuje, że nie będzie żadnej naszej zgody na jakiekolwiek podwyżki. Uważamy, że w dzisiejszych czasach modyfikacja cennika nie jest wskazana – podkreśla.

– Mam powód do satysfakcji, prezydent Jacek Majchrowski wsłuchał się w końcu w moje słowa i zgłosił autopoprawkę obniżającą wnioskowaną przez niego podwyżkę cen biletów miesięcznych do 90 złotych. O tej kwocie mówiłem parę miesięcy temu jako uczciwej stawce uwzględniającej inflację, można było posłuchać mnie już wtedy, nie byłoby wątpliwej jakości spektaklu z cenami biletów – komentuje radny Dominik Jaśkowiec z Platformy Obywatelskiej.

Co z koleją?

Bilet na tramwaje, autobusy i kolej ma kosztować 159 złotych
Bilet na tramwaje, autobusy i kolej ma kosztować 159 złotych


Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców mówi, że nie zgodzą się na żadną podwyżkę cen biletów. – Podczas poprzedniej modyfikacji taryfikatora zawarliśmy pewien kompromis: dla osób regularnie korzystających z komunikacji miejskiej i płacących podatki w mieście, utrzymamy wysokość ceny na niezmienionym poziomie – twierdzi.

Dodaje, że należałoby stworzyć fakultatywny bilet dla osób chcących podróżować również koleją. – Myślimy na przykład o stawce wynoszącej ok. 130 złotych. Taki pomysł chcieliśmy zgłosić, ale ZTP odmówiło naszemu klubowi współpracy przy tworzeniu poprawki, argumentując to tym, że propozycja nie jest po myśli urzędników – mówi.

Inaczej tę sprawę widzi przedstawiciel Zarządu Transportu Publicznego. Dyrektor Łukasz Franek w piśmie do radnego twierdził, że taka stawka nie byłaby atrakcyjna dla pasażerów, a pozostawienie kwoty za bilet miesięczny tylko na autobusy i tramwaje na poziomie 80 złotych mogłoby wpłynąć na pogorszenie sytuacji finansowej komunikacji miejskiej.

Szef klubu prezydenckiego: Szkoda integracji taryfowej

Jacek Bednarz, szef komisji infrastruktury i jednocześnie przewodniczący klubu Przyjazny Kraków liczy, że znajdzie się większość w radzie miasta, która poprze podwyżkę o 10 złotych. – Myślę, że optymalnym rozwiązaniem byłaby integracja taryfowa ze stawką 109 złotych, bo niestety krakowianie, którzy zamierzają korzystać z kolei będą musieli zapłacić aż 159 złotych – podkreśla.

– Liczę, że radni poprą 90-złotową propozycję, która co prawda dalej jest poniżej kosztów inflacji. Ewentualnymi przychodami z podwyżki nie jesteśmy w stanie co prawda zasypać dziury budżetowej na transport, ale to już jest jakaś próba znalezienia rozwiązania – mówi Jacek Bednarz.

Podwyżka ma przynieść ok. 10-milionowy wzrost wpływów ze sprzedaży biletów do końca roku. Na komunikację miejską brakuje ponad 420 mln złotych. Radni o nowych cenach będą dyskutować w przyszłą środę.

News will be here