Rekordowe opóźnienie z przebudową ulicy. Miasto może dopłacić ekstra 20 mln zł

Remont ulicy fot. Archiwum/Krzysztof Kalinowski

Równo rok temu na ulicy Kocmyrzowskiej miały rozpocząć się prace budowlane. Drogowcy zamierzali przebudować trzykilometrowy odcinek dwóch jezdni od skrzyżowania z ulicą Darwina aż za granicę miasta. Teraz miejscy urzędnicy nie mają nawet pozwolenia na realizację inwestycji drogowej.

Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa odpowiedzialny za inwestycje przyznał wprost podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji infrastruktury, że „wszystkie terminy ulegają przesunięciu”. Powodem takiego stanu rzeczy były m. in. błędy popełnione przez wykonawcę projektu oraz przedłużające się uzgodnienia z instytucjami rządowymi.

Błędy na początku

Projektant miał narysować połączenie ulicy Kocmyrzowskiej z drogą S7. Część elementów infrastruktury nakreślił na terenie, który należy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ponieważ chciał ominąć działkę z nieuregulowanym stanem prawnym.

Przedstawiciel miasta skierował projekt do uzgodnienia przez GDDKiA. Agencja rządowa wydała negatywną opinię, ponieważ ingerencja w teren skarbu państwa zagroziłaby realizacji drogi ekspresowej.

Sprawę udało się szczęśliwie sfinalizować dopiero 12 września po zaktualizowaniu rozwiązań projektowych. – Ze strony GDDKiA ten temat jest skoordynowany i pozytywnie zaopiniowany, a opinia jest aktualna. Z naszej strony nie ma przeszkód – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Iwona Mikrut, rzecznik prasowa krakowskiego oddziału GDDKiA.

Początek prac budowlanych w 2022 roku

Dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich przyznaje, że wniosek o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej będzie złożony najwcześniej w pierwszej połowie przyszłego roku. To oznacza, że prace budowlane najprawdopodobniej rozpoczną się dopiero w 2022 roku.

Wcześniej kierowcy przejeżdżający ulicą Kocmyrzowską mogą spodziewać się wykonania nowej nakładki asfaltowej. – Zarząd dróg zrobił badanie stanu drogi. Podbudowa jest w katastrofalnym stanie. Część drogowców uważa, że jeśli położymy nowy asfalt to po zimie to wszystko się rozwali – mówił wiceprezydent Andrzej Kulig.

Zastępca Jacka Majchrowskiego dopytywany przez radną PiS Renatę Kucharską odpowiedział, że na trzykilometrowym odcinku można spodziewać się nowej nawierzchni. Koszt wykonania takiego tymczasowego remontu może wynieść trzy miliony złotych.

20 mln ekstra

To nie jedyne dodatkowe koszty, które mogą wiązać się z przebudową ulicy Kocmyrzowskiej. Jak zdradził wiceprezydent Krakowa, firma Budimex, która otrzymała zlecenie na wykonanie inwestycji, już żąda 20 mln złotych dopłaty do kontraktu wartego blisko 97 mln złotych.

– To żądanie jest częściowo uzasadnione wzrostem najniższego wynagrodzenia, zwiększenia zakresu pracy i cenami towarów, które wzrosły – powiedział Andrzej Kulig.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Wzgórza Krzesławickie
comments powered by Disqus