Już ponad 600 osób podpisało się pod petycją w sprawie przebudowy ulicy Zawiłej oraz skrzyżowań z ul. Borkowską, Skośną i Komuny Paryskiej.
Autorem petycji do prezydenta Krakowa jest radny Koalicji Obywatelskiej Michał Starobrat. W rozmowie z LoveKraków.pl podkreśla, że nie ma już czasu do stracenia i należy od przyszłego roku rozpocząć działania mające na celu przebudowę ul. Zawiłej.
Zaznacza, że najdalej w 2022 roku na osiedle Kliny wprowadzi się kilka tysięcy nowych mieszkańców. Przy ulicy Anny Szwed-Śniadowskiej powstaje osiedle w ramach rządowego programu mieszkaniowego. W ośmiu blokach powstanie 481 mieszkań, które w stanie deweloperskim mają być gotowe w trzecim kwartale przyszłego roku.
Ronda zamiast skrzyżowań
– Do przebudowy ulicy Zawiłej musi dojść, aby uniknąć paraliżu komunikacyjnego osiedla Kliny. Już teraz dynamiczny rozwój Klinów Zacisze spowodował ogromne utrudnienia dla mieszkańców, którzy kierują się w stronę centrum. Co będzie, kiedy pojawi się kilka tysięcy nowych samochodów, które będą chciały wyjechać z nowego osiedla? Rozwiązaniem jest przebudowa ulicy Zawiłej, szczególnie skrzyżowań z ulicą Borkowską, Skośną i Komuny Paryskiej – twierdzi Michał Starobrat.
Radny proponuje, aby zamiast trzech skrzyżowań wybudować ronda, które miałyby upłynnić ruch samochodowy. Chce, aby prezydent zabezpieczył w przyszłorocznym budżecie Krakowa kwotę ok. 100 tysięcy złotych na wykonanie koncepcji.
Proces inwestycyjny może przesunąć się o rok
– Jeśli tych pieniędzy nie będzie w 2021 roku, to cały proces inwestycyjny przesunie się o rok albo i dłużej. Jako radny obiecałem mieszkańcom, że będę składał odpowiednią poprawkę do budżetu – mówi. Podkreśla, że będzie jeszcze rozmawiał z prezydentem Jackiem Majchrowskim oraz pozostałymi radnymi, aby poparli korektę planu finansowego. – Petycja ma pokazać, że sprawa jest naprawdę ważna i dotyka dużą grupę mieszkańców Krakowa – dodaje.
Przebudowa ulicy Zawiłej mogłaby rozpocząć się w 2023 roku. – W 2022 roku potrzebny będzie projekt budowlany, który kosztować będzie ok 300-400 tysięcy złotych. Za same prace budowlane, według mnie, trzeba będzie zapłacić ok. 15 milionów złotych.
Tutaj można podpisać się pod petycją do prezydenta Krakowa [PETYCJA]