Walka o miliony w cieniu "dębnickiego szkieletora"

fot. Krzysztof Kalinowski/Lovekrakow.pl

Inwestor i wykonawca prac budowlanych sądzą się o miliony, miasto przygląda się z boku i zastanawia, co zrobić z odzyskaną działką, na której stoi „szkieletor”. Impas może potrwać jeszcze kilka lat.

Prawie 10 lat temu Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji otrzymało od miasta na zasadach wieczystego użytkowania działkę przy ul. Praskiej w Dębnikach. Miało tam powstać centrum rehabilitacyjne, pokoje hotelowe i basen. Inwestor, co prawda nie mając odpowiednich środków, przekonał wykonawcę, żeby ten wyłożył własne pieniądze na budowę i rozpoczął realizację przedsięwzięcia.

Jednak inwestycja nie została ukończona. Od 2015 roku firma Barzak i MSP jest w sporze prawnym. Działka wróciła natomiast w tym roku w ręce miasta. Gmina planów co do nieruchomości żadnych nie ma. Tłumaczy to między innymi jeszcze niezakończonym postępowaniem sądowym o zapłatę.

– Obecny etap sprawy jest jednak przedwczesny dla wskazywania zamierzeń w odniesieniu do przyszłego zagospodarowania nieruchomości, również z uwagi na niezakończone do tej pory postępowanie sądowe o zapłatę prowadzone pomiędzy byłym użytkownikiem wieczystym tego terenu a podmiotem, który realizował zamierzenie budowlane na przedmiotowej nieruchomości. W postępowaniu, o którym mowa powyżej, miasto również jest stroną – informuje Grażyna Rokita z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Gra o miliony

Ale sprawy są dwie. Barzak faktycznie wystąpił w 2015 roku do sądu o zapłatę 21 mln złotych (wartość wykonanych robót plus kara umowna) i taki nakaz w lipcu tego samego roku został wydany. Jednak Międzynarodowe Stowarzyszenie Policjantów złożyło sprzeciw od nakazu i spór ten trafił na wokandę. Postępowanie zaczęło się w lutym 2016 roku, jednak do połowy czerwca tego roku wciąż nie jest rozstrzygnięte. Sprawa jest odroczona bez terminu, co może sugerować, że obie strony chcą się porozumieć.

W drugiej sprawie przedsiębiorstwo budowlane jest pozwanym, a powodem stowarzyszanie policjantów. W tym przypadku również poszło o pieniądze, tyle że o blisko 10 mln złotych. Tu również został wydany pozytywny dla powoda nakaz, ale pozwany złożył sprzeciw i sprawa trafiła do sądu. Obecnie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Dębniki
comments powered by Disqus