Jest szansa na park leśny w Toniach? „Najlepsze, że nie musielibyśmy za niego płacić”

Północ Krakowa, zdjęcie ilustracyjne fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Przy okazji sporu o fort Tonie na północy miasta, radny Grzegorz Stawowy pyta o możliwość utworzenia tam ogólnodostępnego parku. Miasto nie mówi nie, choć wcześniej potrzebne byłoby spełnienie różnych formalnych warunków.

Chodzi o duży, bo prawie 20-hektarowy teren pomiędzy ulicami Jurajską i Łokietka. To najdalej wysunięty na północ rejon Krakowa: działka leży przy granicy miasta i praktycznie z trzech stron otoczona jest już przez teren gminy Zielonki.

Na działce znajduje się fort „Tonie”, o który miasto walczy z dotychczasowym dzierżawcą – w listopadzie 2019 roku wypowiedziało mu umowę, a kiedy nieruchomość nie została zwrócona, skierowało sprawę do sądu.

Formalnie działka należy częściowo do miasta, a częściowo do Skarbu Państwa.

Co dalej?

W niedawnej interpelacji radny Grzegorz Stawowy pytał prezydenta o plany miasta wobec tej działki, kiedy uda się ją odzyskać. W jego ocenie miasto nie powinno ponownie wystawiać na przetarg w poszukiwaniu dzierżawcy całego tego terenu, a jedynie fragment, na którym znajduje się fort. Reszta, jego zdaniem, mogłaby zostać udostępniona mieszkańcom jako ogólnodostępny park.

Najpierw przejęcie, potem podział

Odpowiedź prezydenta daje do zrozumienia, że taki scenariusz jest możliwy. W pierwszej kolejności potrzebny byłby do tego podział działki, zgodny z zapisami planu miejscowego i za zgodą wojewódzkiego konserwatora zabytków.

– Pojęcie „fort” odnosi się nie tylko do obiektów kubaturowych, ale także ukształtowania terenu i układu przestrzennego dzieła obronnego z zielenią komponowaną. Ponieważ dziełem inżynierskim i chronionym zabytkiem są zabudowania wraz z działką, tereny te powinny pozostać integralnie powiązane – pisze prezydent w odpowiedzi do radnego. – Zachowanie spójności zabytkowego fortu nie wyklucza urządzenia parku na części działki – dodaje.

W odpowiedzi czytamy też, że jakiekolwiek działania byłyby możliwe dopiero po przejęciu działki. Według planów miasta, docelowo miejsce to miałoby mieć charakter parku leśnego, podobnego do tego w Witkowicach.

Nie trzeba wydawać milionów

– Prezydent odpisał, że teren miałby raczej charakter parku leśnego. Mnie to nie przeszkadza, pod warunkiem, że można byłoby w przyszłości zrobić jakieś ścieżki rekreacyjne, gry terenowe czy siłownię na świeżym powietrzu – komentuje radny Stawowy.

W jego ocenie taki teren zielony miałby szansę służyć dużej liczbie mieszkańców. – W Toniach mieszka wielu mieszkańców, ale park byłby też w zasięgu rowerowym Azorów i Prądnika Białego Zachód. Dodatkowo jest to też przy szlaku rowerowym do Ojcowa, więc byłby idealnym uzupełnieniem oferty rekreacyjnej. A przede wszystkim, nie musielibyśmy wydawać milionów na wykup terenu – ocenia radny.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Biały
comments powered by Disqus