Jest szansa na nowy park

Ul. Wita Stwosza fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Radni cofnęli zgodę na sprzedaż działek przy ulicy Wita Stwosza 4. To pierwszy krok do utworzenia w tym miejscu parku kieszonkowego, o który zabiegają mieszkańcy i radni Starego Miasta.

Chodzi o niewielki teren pomiędzy ulicami Wita Stwosza, a Rakowicką w rejonie Klasztoru Karmelitów Bosych i nowo powstającego osiedla przy ulicy Rakowickiej, na którym teraz funkcjonuje dziki parking. W listopadzie 2017 roku radni zgodzili się na jego sprzedaż w drodze przetargu ustnego.

Dewastacja w centrum miasta

– Jakiś czas temu, gdy pojawił pomysł stworzenia tam parku, zacząłem zastanawiać się, do kogo należą grunty przy Wita Stwosza. Byłem przekonany, że to własność albo Karmelitów, albo Agencji Mienia Wojskowego. Skontaktowałem się z dyrektorem Zarządu Zieleni Miejskiej, który poinformował mnie, że to miejsce, które jest tak potwornie zdewastowane nie należy ani do klasztoru, ani do AMW, tylko do miasta – tłumaczy Grzegorz Sobol, radny Starego Miasta i inicjator utworzenia parku. – Miasto chyba sobie o nich zapomniało – dodaje. Rzeczywiście, grunty należą do trzech miejskich jednostek: Zarządu Zieleni Miejskiej, Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu i Zarządu Budynków Komunalnych.

Gdyby miasto pozbyło się tego terenu, potencjalny deweloper mógłby wybudować w tym miejscu dosłownie wszystko, bo ten rejon nie jest objęty planem ochronnym, a wydana dla niego wz-tka przewiduje zabudowę biurową z lokalami usługowymi i garażem podziemnym. Dlatego radni „Jedynki” jednogłośnie przyjęli uchwały, w których zwracali się do miasta o uwzględnienie parku w powstającym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Wita Stwosza i ustanowienia prawa zarządu na tym terenie na rzecz Zarządu Zieleni Miejskiej. Dlaczego radni dzielnicowi zareagowali dopiero teraz? Jak się okazuje, Wydział Skarbu nie poinformował rady dzielnicy o sprzedaży, bo zgodnie z prawem nie musiał.

Rzutem na taśmę

Miasto wyznaczyło datę przetargu na 2 sierpnia, jednak grupie radnych udało się przyjąć pod obrady uchwałę unieważniającą ich poprzedni dokument, zezwalający na sprzedaż. Projekt spotkał się z negatywną opinią prezydenta Jacka Majchrowskiego. W uzasadnieniu z początku lipca możemy przeczytać, że ów teren w Studium uwarunkowań znajduje się w obszarze zabudowy usługowej i wycofanie się ze sprzedaży wartej ponad 7 mln. zł działki trudno uznać za racjonalne gospodarowanie nieruchomościami. Prezydent zwrócił też uwagę, że lokalizacja parku kieszonkowego przy ruchliwej alei budzi pewne wątpliwości. Nowa uchwała została jednak przegłosowana podczas środowej sesji rady miasta. – W ostatnim momencie ten teren uciekł spod topora – mówi Sobol.

ZZM za

Przeciwwskazań do stworzenia w tym miejscu parku nie widzi Zarząd Zieleni Miejskiej. – Ten park absolutnie mógłby tam powstać. Przede wszystkim z tego powodu, że zieleń już tam jest. Gdybyśmy mówili o działce, na której nie ma nic, to inna sprawa, ale w tym wypadku, żeby tam coś wybudować to trzeba by ją usunąć. A Stare Miasto to teren, gdzie zieleni po prostu brakuje. Mówiąc obrazowo, najbliższy większy teren zielony to Cmentarz Rakowicki – tłumaczy Piotr Kempf z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Dyrektor ZZM przekonuje, że ruchliwa arteria nie jest przeszkodą do tworzenia zieleni urządzonej. – Taka zieleń jest dużo bardziej wartościowa, urządzaliśmy parki w podobnych trudnych miejscach, chociażby przy ulicy Kościuszki, w sąsiedztwie ruchliwych alej mamy Skwer Konika Zwierzynieckiego, z którego korzysta mnóstwo mieszkańców – mówi.

Przeszkodą nie są też zapisy studium. To, że obszar przeznaczony jest pod zabudowę, nie oznacza, że muszą na nim stanąć budynki. – Weźmy chociażby teren po Motelu Krak czy ulicę Karmelicką. Te tereny również były przeznaczone pod zabudowę, ale prezydent odstąpił od niej i powstaną tam parki – stwierdza dyrektor ZZM.

Ostatnia prosta

Decyzja radnych oznacza, że ogłoszony przez miasto przetarg będzie musiał być unieważniony. Jak zapowiada Piotr Kempf, Zarząd Zieleni Miejskiej zwróci się do wydziału skarbu z zapytaniem o formę przekazania nieruchomości, ponieważ ze względu na zapisy studium, ZZM nie może przejąć jej w trwały zarząd. Gdy tylko ZZM uzyska prawo do gospodarowania działkami, ogłosi konsultacje społeczne, by zapytać mieszkańców i lokalnych radnych o to, jakie są ich oczekiwania wobec mającego powstać parku.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus