Korki na przebudowie ulicy. Ekipie rozładowały się baterie w krótkofalówkach

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Najpierw problem z rozładowującymi się bateriami, później przerwa w pracy – w ten sposób wykonawca remontu ulicy Królowej Jadwigi miał się tłumaczyć z braku ręcznego sterowania ruchem.

W poniedziałek ruszyły prace na fragmencie ulicy Królowej Jadwigi. W związku z tym wykonawca wprowadził ruch wahadłowy na 150-metrowym odcinku. – W ciągu dnia ruch będzie sterowany ręcznie, natomiast nocami i w weekendy sygnalizacją świetlną – informowali pod koniec lipca urzędnicy Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Tłumaczyli wówczas, że takie rozwiązanie pozwoli upłynnić ruch na przebudowanym fragmencie i nieco zredukuje możliwość tworzenia się korków. Takie wytyczne zawarli również w dokumentacji przetargowej (kierujący ruchem mieli pracować od godziny 6 do 18).

– Pomimo tego wykonawca wdrożył czasową organizację ruchu z sygnalizacją świetlną już pierwszego dnia przebudowy – pisał w liście do zarządu dróg mieszkaniec Woli Justowskiej. Sprawdziliśmy na miejscu i rzeczywiście w ciągu dnia ruch nie był sterowany przez pracowników budowy, a tymczasową sygnalizację uliczną. To powodowało, że od strony Olszanicy tworzyły się gigantyczne korki, natomiast od Zwierzyńca na przejazd czekały zaledwie dwa samochody.

Baterie się rozładowują

Michał Pyclik, rzecznik prasowy ZDMK tłumaczył w poniedziałek, że sprawa sterowania ruchem będzie omówiona z wykonawcą na wtorkowej radzie budowy. – Kontaktowaliśmy się z firmą wykonującą remont i tłumaczyli nam, że mieli usterkę techniczną, dlatego musieli włączyć sygnalizację – mówi. – Wyładowały się im baterie w krótkofalówkach, a nie mieli zapasowych – dodaje.

Po rozwiązaniu problemu z ładowaniem baterii miały pojawić się inne komplikacje. – Dowiedzieliśmy się również, że pracownicy wykonawcy mieli przerwę i na ten czas włączyli sygnalizację. Poinformowaliśmy ich, że tak muszą zorganizować sobie prace, aby osoby sterujące ruchem miały zastępstwo – podkreśla Pyclik.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Zwierzyniec
comments powered by Disqus