Miasto walczy w przegranej sprawie? Sądy inaczej orzekać nie będą

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Miasto bezskutecznie broni się przed zwrotem nadpłaty, czyli 425 złotych. Przegrane sprawy generują dodatkowe koszty.

Blisko trzy lata obowiązywał przepis, na podstawie którego miasto pobierało opłaty za wydanie karty pojazdu. Kierowcy zgłaszają się do urzędu po zwrot pieniędzy, ale magistrat niechętnie je zwraca.

Między kwietniem 2003 roku a sierpniem 2006 obowiązywało prawo, które zobowiązywało właścicieli samochodów kupionych za granicą do zapłaty 500 złotych za wydanie karty pojazdu po pierwszej rejestracji w Polsce. W 2016 roku minął okres przedawnienia roszczeń. Jednak na wokandach wciąż znajdują się tego typu sprawy.

Kazus

Podstawą tego typu roszczeń jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego ze stycznia 2006 roku. Wtedy sędziowie uznali, że pobieranie takiej kwoty na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury, jest niezgodne z ustawą o ruchu drogowym i Konstytucją RP. Zapis z rozporządzenia był również niezgodny z Traktatem Ustanawiającym Wspólnotę Europejską.

Jedna ze spółek zwróciła się w 2019 roku do Urzędu Miasta Krakowa o zwrot nadpłaty 425 złotych. Urzędnicy odmówili, tłumacząc, że od czasu wydania karty (2005 rok) minęło ponad 10 lat i roszczenie uległo przedawnieniu. Taka odpowiedź nie zraziła pełnomocnika firmy, który zaskarżył decyzję odmowną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Co z tym przedawnieniem?

WSA wskazuje na to, że miasto powołując się na argument o przedawnieniu roszczeń, nie rozróżnia, gdzie można takiego przepisu użyć. Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2018 roku (I OSK 2883/16).

–  Przedawnienie, na które powołuje się organ, może mieć znaczenie tylko w przypadku skorzystania z alternatywnej drogi dochodzenia roszczenia – przed sądem powszechnym, ale nie wpływa na ocenę legalności aktu administracyjnego – widnieje w uzasadnieniu wyroku.

Miasto próbowało również argumentować swoje racje przepisami ordynacji podatkowej. Jednak i tu sąd był zdecydowany.

– W przypadku zaś administracyjnoprawnego roszczenia o zwrot nadpłaconej kwoty opłaty za wydanie karty pojazdu, stosowanie zasad prawa podatkowego jest wykluczone, ponieważ przepisy Ordynacji podatkowej mogą znaleźć zastosowanie tylko do opłat pobranych po dniu wejścia w życie ustawy o finansach publicznych z 2009 roku – stwierdza NSA. Tutaj roszczenia sięgają roku 2006.

Sąd więc w tym przypadku (ale i też wielu innych, które są obecnie na etapie I instancji) zwrot pieniędzy. To jednak nie koniec.

Koszty

Podmioty i osoby fizyczne, które dostały odmowną decyzję w sprawie zwrotu nadpłaty, w skargach kierowanych do sądu nie omieszkają wspomnieć o zwrocie kosztów postępowania. Te są często wyższe niż sama sporna kwota.

W sprawie, którą omawiamy, w pierwszej instancji sąd nakazał zwrócić stronie skarżącej 597 złotych, a w drugiej 240 złotych.

Sygnatura sprawy: I OSK 1006/20

comments powered by Disqus