"Postrzeganie prezydenta nie zmieni się od jednej decyzji" [Rozmowa]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
W środę rozpoczął się proces karny o pomówienie. Prywatny akt oskarżenia w tej sprawie wniósł Jacek Majchrowski. Pytamy radnego Łukasza Sęka o komentarz do takiego działania i ewentualne koszty polityczne po wyroku.

Dawid Kuciński: Przeciwnicy polityczni Jacka Majchrowskiego mówią, że proces z Janem Śpiewakiem powinien być jawny. Pan chciałby wiedzieć, co mówią strony i świadkowie podczas procesu?

Łukasz Sęk, radny miasta Krakowa: Przepisy regulują kwestie dotyczące jawności, są odpowiednie zapisy, które o tym mówią. Myślę, że proces jawny zawsze daje większą przejrzystość działania i prezentacji argumentów. Szczególnie, że z informacji medialnych wynika, że część świadków to obecni lub byli pracownicy urzędu, więc ich informacje z pracy w urzędzie to pewnego rodzaju informacja publiczna.

Prezydent występują tu jako osoba prywatna, ale przecież sam film Śpiewaka dotyczył działalności Jacka Majchrowskiego jako prezydenta. Nie brakuje tu logiki?

Podobnie jak z jawnością procesu, to także regulują odpowiednie przepisy, w jakim trybie można się zwracać. Prezydent wybrał taką drogę. Pewnie także dlatego, że gdyby występował jako prezydent, a nie jako Jacek Majchrowski, to byłoby trochę w imieniu miasta, być może korzystając z miejskich prawników itp., a nie chciał w to angażować miejskich instytucji, żeby nie być posądzonym o wykorzystywanie miasta do swojej sprawy. Ale to tylko moje domysły.

Jak pan w ogóle podchodzi do tego typu spraw, czyli tłumienia, nawet ostrej krytyki, paragrafem 212 KK?

Myślę, że nie można jednoznacznie powiedzieć, że każde wystąpienie do sądu z tego paragrafu to tłumienie krytyki. Sądy często przyznają rację i nakazują przeprosiny w wielu sprawach, kiedy doszło do pomówienia. Osoba skarżąca też ryzykuje, musi być pewna swoich racji, bo przecież jeśli przegra sprawę, to wtedy daje możliwość do dalszego powielania informacji, z którymi się nie zgadzała. Każdy powinien mieć możliwość walczyć o swoje prawa, rolą sądu jest rozstrzygać, a opinii publicznej oceniać, czy walczył słusznie czy nie.

Jak ewentualne przegrana lub wygrana Jacka Majchrowskiego wpłynie na postrzeganie go przez krakowian?

Myślę, że postrzeganie prezydenta nie zmieni się od jednej decyzji. To raczej tak nie działa, chociaż ewentualna przegrana może długofalowo przynieść spadek poparcia. Wygrana może umocnić za to jego pozycję i pozytywnie wpłynąć na zaufanie.

comments powered by Disqus