Powstał raport na temat przebudowy placu Biskupiego. Ławka kosztowała 228 tys. zł

fot. LoveKraków.pl

Urzędnicy, przed przygotowaniem ostatecznego projektu przebudowy, powinni przeanalizować zasadność oraz wysokość kosztów ponoszonych na wykonanie elementów małej architektury – taki wniosek płynie z raportu dotyczącego placu Biskupiego.

Trzyosobowy zespół komisji rewizyjnej rady miasta miał zająć się kontrolą wykonania przebudowy placu Biskupiego po tym, jak media poinformowały, że jedna z ławek kosztowała ok. ćwierć miliona złotych. Samorządowcy sprawą zajmowali się na dwóch posiedzeniach: 12 i 25 kwietnia.

Od 35 do 242 tys. zł

Po ich pracy powstał sześciostronicowy raport, z którego wynika, że ławka dekoracyjna została zaproponowana na etapie tworzenia dokumentacji projektowej, jako jeden z wielu elementów zagospodarowania terenu. W kosztorysie inwestorskim wyliczono, że urządzenie małej architektury powinno kosztować ok. 177 tys. złotych.

W przetargu na rewitalizację całego placu Biskupiego udział wzięły cztery firmy, które wyliczyły, że za postawienie ławki chcą dostać od 35 do 242 tysięcy złotych. Zlecenie na przebudowę zdobyła firma Włomex, która stworzenie oraz postawienie mebla miejskiego wyceniła na 228 tysięcy złotych.

Nie złamano prawa

Autorzy raport podkreślają, że na etapie przygotowania inwestycji urzędnicy Zarządu Dróg Miasta Krakowa nie poinformowali mieszkańców o potencjalnych kosztach konkretnych elementów małej architektury, a także nie zweryfikowali projektu zagospodarowania pod kątem elementów dekoracyjnych.

– Nie znaleźliśmy nieprawidłowości, które byłyby złamaniem prawa – powiedział w poniedziałek Tomasz Daros, który szefował zespołowi.

Urzędnicy będą sprawdzać propozycje projektantów

Wnioski zespołu już zostały wzięte pod uwagę przez urzędników – mówił o tym zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig oraz dyrektor ZDMK Marcin Hanczakowski. Ten ostatni powiedział, że pracownicy jego jednostki będą przyglądać się propozycjom projektantów. Zdradził, że od lutego w urzędzie pracuje architekt, którego zadaniem jest ocena zewnętrznych projektów.

– Mamy w Polsce dwóch producentów mebli miejskich, stąd biorą się takie ceny, które są trudne do przyjęcia nie tylko przez opinię publiczną – tłumaczył szef ZDMK. Powiedział, że w trakcie przetargu wybrana była najtańsza oferta na całą przebudowę placu, a nie na poszczególne elementy małej architektury.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus