Prezydent Krakowa: Zmiana mogłaby doprowadzić do paraliżu tej części miasta

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Aleksander Miszalski zgadza się z postulatami mieszkańców okolic ul. Dolnych Młynów w sprawie wprowadzenia zakazu skrętu w prawo z ul. Rajskiej.

Ulica Czarnowiejska, między skrzyżowaniem z alejami a ulicą Rajską miała stać się jednokierunkowa. Kierowcy samochodów mogliby poruszać się jedynie w kierunku ulicy Dolnych Młynów – takie rozwiązanie zaproponowali miejscy urzędnicy. Nie wpadli na to jednak sami. Tak bowiem zdecydowali radni ze Starego Miasta w uchwale sprzed pięciu lat.

Mocny sprzeciw

Jednak pojawił się sprzeciw. Około 80 mieszkańców gwałtownie sprzeciwiło się temu pomysłowi. W zeszły czwartek odbyło się w tej sprawie spotkanie konsultacyjne.

– Miało ono momentami dość burzliwy charakter. Obecni na spotkaniu mieszkańcy i radni dzielnicowi stanowczo sprzeciwili się pomysłowi wprowadzenia zakazu skrętu w prawo z ul. Rajskiej – napisał dziś prezydent Miszalski w swoich mediach społecznościowych.

Okazuje się też, że Aleksander Miszalski podziela zdanie przeciwników tego takiej zmiany. – Ja również przychylam się do podniesionych argumentów. Proponowana zmiana mogłaby doprowadzić do paraliżu tej części miasta. Utrzymanie ruchu dwukierunkowego wydaje się być tym najwłaściwszym rozwiązaniem – stwierdził.

Teraz przed radnymi dzielnicowymi przyjęcie nowej wersji uchwały, na podstawie której miejski inżynier ruchu wraz z deweloperem, firmą Noho, która pracuje nad rewitalizację Dolnych Młynów i ma za zadanie przebudować część ul. Czarnowiejskiej, wprowadzi zmiany do projektu.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto