Radni Krakowa: Uchwała krajobrazowa była dobrym posunięciem, ale...

Siatka wielkoformatowa zniknęła m.in. z dawnego Hotelu Forum fot. Agata Wnuk/LoveKraków.pl

Uchwała krajobrazowa to była dobra decyzja – twierdzą radni Krakowa. Zwracają uwagę, że trzeba będzie teraz sprawdzić, czy dokument nie wymaga pewnych zmian.

Ponad dwa lata temu radni Krakowa zdecydowali o przyjęciu uchwały krajobrazowej. Jednak największe zmiany dotknęły miasto w ostatnich tygodniach, ponieważ 30 czerwca zakończył się okres dostosowawczy.

Odsłonięte fasady i parki

Jadący ul. Konopnickiej mogą teraz zauważyć park zdrojowy, a nie ścianę reklam
Jadący ul. Konopnickiej mogą teraz zauważyć park zdrojowy, a nie ścianę reklam

– Widok Krakowa, z którego lawinowo znikają zawieszone lub postawione niezgodnie z prawem reklamy, to najlepsza reklama uchwały krajobrazowej – mówi Łukasz Maślona z klubu „Kraków dla Mieszkańców”. Podkreśla, że oczom krakowian ukazały się fasady budynków czy wcześniej zasłonięte drzewa i parki. – Aprobata, z jaką mieszkańcy podchodzą do tych działań, potwierdza słuszność podjętej przez radnych decyzji – dodaje.

Podobnie wypowiada się przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości. – Faktycznie w niektórych miejscach krajobraz zmienił się bardzo na plus, ale dostaliśmy też rykoszetem, ponieważ zostały odsłonięte zalegające śmieci. W tym przypadku miasto musi działać sprawnie i szybko porządkować dane obszary – twierdzi Włodzimierz Pietrus.

Jacek Bednarz, przewodniczący klubu „Przyjazny Kraków”, zwraca uwagę na fakt, że firmy profesjonalnie zajmujące się reklamą w większości dostosowały się do nowych przepisów. – W niektórych miejscach na nowo zaczynamy odkrywać Kraków. Najlepszym przykładem są okolice ronda Matecznego, gdzie mogliśmy zobaczyć przepiękny park zdrojowy czy skrzyżowanie ulicy Zakopiańskiej z Zawiłą. Jednak dalej niektórzy nie wzięli uchwały krajobrazowej na serio i na płotach pozostały mało estetyczne banery – mówi.

– Najwyraźniej musimy dotrzeć z informacją do właścicieli nieruchomości, że obowiązują nowe przepisy i należy dostosować swoje banery czy szyldy do wymogów prawa – dodaje Bednarz.

Czas na analizę i zmiany

Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska rady miasta z klubu Koalicji Obywatelskiej, przekonuje, że zawsze był zwolennikiem walki z nadmiarem reklam na obszarze Krakowa. – Problem jednak mają firmy, które działają zwłaszcza w wysokich biurowcach, ponieważ często ściany boczne są za wąskie, aby można tam było umieścić szyld, a na dachu nie ma już miejsca na reklamy – mówi.

Wkrótce może okazać się, że to nie jedyny mankament uchwały krajobrazowej. – Podczas majowego posiedzenia komisji ustaliliśmy wspólnie z wiceprezydentem Jerzym Muzykiem, że uchwała powinna wejść w życie, ale później trzeba przeprowadzić analizę, dlatego wystąpiłem do strony prezydenckiej o powołanie zespołu, który ma zająć się ewaluacją dokumentu – podkreśla.

Zwraca uwagę, że „całkowicie został odpuszczony temat grodzeń osiedli”. – Dla mnie to szalenie istotny problem, ponieważ uchwała powinna mieć trzy filary, nie tylko te reklamowe i szyldowe, ale również związane z zakazem grodzenia osiedli – mówi. Podaje przykład Ruczaju, gdzie – aby przejść z jednej ulicy na drugą – czasami trzeba nadrobić nawet kilkaset metrów.

O konieczności przeprowadzenia analizy mówi również Włodzimierz Pietrus. Jego zdaniem należy przyjrzeć się aspektowi legalności reklamy, ponieważ nośnik stojący niezgodnie z prawem może zablokować instalacje billboardu, na który uzyskano wszystkie niezbędne zgody. Mowa głównie o konieczności zachowania 80-metrowej odległości od innej reklamy.

Łukasz Maślona: – Oczywiście z czasem może się okazać, że niektóre przepisy będzie trzeba doprecyzować, jednak na ten moment cieszmy się widokiem Krakowa bez wszędobylskiej reklamozy.

Małgorzata Jantos: Trzeba zachować umiar

Małgorzata Jantos, przewodnicząca komisji kultury jest zdania, że przyjęcie uchwały krajobrazowej było dobrym posunięciem. – Jednak martwi mnie wylewanie dziecka z kąpielą. Złożyłam ostatnio interpelacje w sprawie konieczności usunięcia przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Triennale Grafiki drewnianej gabloty z bramy kamienicy. W momencie, kiedy oni muszą zdemontować tę reklamę, to tracą możliwość nieelektronicznego promowania swojej działalności – zaznacza.

– Jak w każdej sprawie, tak i w przypadku uchwały krajobrazowej zalecam umiar. Za każdym razem dbałam o to, aby nie zabijać kury znoszącej jaja, dlatego na etapie przygotowania dokumentu dbałam o to, aby uwzględniać opinie przedsiębiorców, którzy są największymi dawcami podatków – mówi Małgorzata Jantos z klubu „Nowoczesny Kraków”.

comments powered by Disqus