Remont w parku Bednarskiego okrojony. Mają zniknąć m.in. nowe ogrodzenia

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wiele wskazuje na to, że planowany remont w parku Bednarskiego w Podgórzu nie obejmie budowy elementów, które wzbudziły sprzeciw mieszkańców. To ustalenia z środowego spotkania w urzędzie miasta.

Inwestycja jest już na niemal ostatnim etapie przygotowania. Zarząd Zieleni Miejskiej w minionym tygodniu przeprowadził licytację, w ramach której firmy walczące o zwycięstwo w przetargu obniżały złożone wcześniej oferty. Najniższe oferty mieszczą się poniżej 16 mln zł. Po ich sprawdzeniu i dopełnieniu wszystkich formalności pozostaje już tylko wybrać wykonawcę, podpisać umowę i rozpoczynać – zaplanowane na ok. półtora roku – prace.

Plany dotyczące inwestycji budzą jednak wiele emocji wśród mieszkańców. Najczęstszy zarzut dotyczył zbyt dużego rozmachu inwestycji, który miałby zaburzyć naturalny charakter parku, zwiększyć koszty i wprowadzić niepotrzebne elementy. Sprawą zajmuje się od dłuższego czasu Akcja Ratunkowa dla Krakowa, która przeprowadziła na swojej stronie ankietę, w której w ciągu trzech dni wzięło udział ponad 1100 osób.

„Deklaracja otwartości”

W środę w urzędzie miasta odbyło się spotkanie, w którym wziął udział wiceprezydent Jerzy Muzyk, a także m.in. dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf i zastępca wojewódzkiej konserwator zabytków Dominika Długosz.

– Przedstawiliśmy naszą wspólną wizję parku, dzikiego, pełnego zieleni, ciszy i spokoju, oraz postulaty o “odchudzenie” projektu rewitalizacji, zgodnie z postulatami Mieszkańców. Ku naszej radości, wszyscy wyrazili gotowość do zmian, bo jak zostało powiedziane, “park nie jest dla konserwatora, tylko dla mieszkańców”, a “elementy, które nie muszą być zrealizowane, żeby z nich zrezygnować” – relacjonują przedstawiciele Akcji Ratunkowej dla Krakowa.

Według zgromadzonych głosów mieszkańców, wątpliwości nie budzą prace dotyczące renowacji czy wymiany istniejących elementów, np. alejek, schodów, koszy, ławek, oświetlenia, ani też budowa „domku ogrodnika”, w którym znajdą się toalety czy kompleksowy remont gloriety. Sprzeciw dotyczy natomiast dodatkowych bram, barierek i ogrodzeń, punktu widokowego, altany przy schodach od strony ul. Zamoyskiego, nowych pomników czy sceny plenerowej.

Czas na cięcia

Teraz Zarząd Zieleni Miejskiej ma przygotować stosowne dokumenty. Dyrektor jednostki zastrzega, że nie oznacza to unieważnienia przetargu. – Istnieje możliwość zrezygnowania zgodnie z przepisami z pewnych elementów, które nie wpływają bezpośrednio na całą inwestycję – stwierdza.

– Akcja Ratunkowa dla Krakowa zadeklarowała, że przekaże nam wyniki ankiet i swoje postulaty. My te postulaty, które nie będą miały wpływu na przebieg inwestycji, zbierzemy w jedno pismo i wyślemy do wojewódzkiego konserwatora zabytków z prośbą o wydanie opinii. Jeśli zgodzi się np. na rezygnację z ogrodzenia, to go nie będzie – zapowiada Kempf. Jak mówi, trzeba będzie też zapytać o zdanie m.in. radę dzielnicy. Na tym etapie nie ma więc jeszcze ostatecznych decyzji co do tego, co ostatecznie zniknie z projektu i ewentualnie czym zostanie zastąpione – jak w przypadku płotków zabezpieczających skarpy.

Zmiany powinny zostać wprowadzone jeszcze przed podpisaniem umowy z wykonawcą, a więc w ciągu ok. dwóch miesięcy.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Podgórze
comments powered by Disqus