Sprawa węzła przesiadkowego na os. Piastów rusza z miejsca

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Miasto wybrało firmę, której zadaniem będzie zaktualizowanie raportu oddziaływania na środowisko budowy węzła przesiadkowego na os. Piastów. Brak tego dokumentu uniemożliwiał jakiekolwiek postępy w przygotowaniach do inwestycji.

Zgodnie z planem miasta, na os. Piastów ma powstać przystanek kolejowy oraz parkingi Park&Ride. Do tego miejsca ma zostać przedłużona linia tramwajowa, z nową pętlą tramwajowo-autobusową, ma też powstać połączenie ulic Powstańców i Morcinka.

Na etapie przygotowań pojawiło się jednak wiele problemów formalnych – informowaliśmy o tym bardziej szczegółowo m.in. TUTAJ. Wydana w 2017 roku decyzja środowiskowa została zaskarżona. Żeby móc podjąć dalsze kroki, trzeba zaktualizować raport oddziaływania inwestycji na środowisko.

Przystanek z pieniędzy rządu

Początek lipca przyniósł nowinę, która sporo zmienia w całej sprawie. Minister infrastruktury ogłosił, że w ramach programu przystankowego powstaną w Krakowie trzy nowe przystanki kolejowe: w Przylasku Rusieckim, w Kościelnikach i właśnie na os. Piastów.

To oznacza z jednej strony, że rząd przejmie od miasta dużą i kosztowną część zadania. Według szacunków PKP PLK, inwestycja ma kosztować ok. 24 mln zł i zakończyć się w 2024 roku. Jak tłumaczył przy okazji ogłoszenia listy inwestycji Piotr Hamarnik z PLK, na os. Piastów powstaną trzy perony: dwa wyspowe i jeden jednokrawędziowy. – Planujemy stworzyć kładkę, która skomunikuje przystanek kolejowy z ulicą Powstańców, a windy umożliwią samodzielny dostęp do peronów osobom o ograniczonej mobilności – stwierdził.

Z drugiej strony, znaczne przyspieszenie planów budowy samego przystanku zwiększa presję na miasto, by przeprowadzić pozostałą część inwestycji – wybudować parkingi i ułatwić bezproblemową przesiadkę pomiędzy pociągami a tramwajami i autobusami.

Pierwszy krok

Pierwszym od dawna krokiem do przodu po stronie miasta jest wybór wykonawcy, który zaktualizuje raport oddziaływania na środowisko. Postępowanie zostało rozpisane jeszcze przed informacjami o programie przystankowym, a teraz wiadomo już, że jedyna złożona oferta (na kwotę ok. 50 tys. zł brutto) jest prawidłowa. Jak informuje nas Kamil Popiela z biura prasowego urzędu miasta, trwają już przygotowania do podpisania umowy.

Sam ten pierwszy etap potrwa długo. Urzędnicy tłumaczą, że wezwanie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska do uzupełnienia raportu obejmuje m.in. konieczność przeprowadzenia inwentaryzacji przyrodniczej, co znacząco wpływa na planowany termin realizacji zadania. Wykonawca ma mieć gotowe dokumenty do końca czerwca przyszłego roku.

Co dalej?

– Po rozstrzygnięciu sprawy związanej z uzupełnieniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach możliwe będzie wnioskowanie o zabezpieczenie w budżecie miasta i w Wieloletniej Prognozie Finansowej środków na realizację zadania. Zostaną też podjęte kroki w kierunku pozyskania zewnętrznego finansowania – zapowiada Kamil Popiela.

To wciąż perspektywa bardziej odległa niż zapowiedzi PLK dotyczące budowy przystanku, można mieć jednak nadzieję, że sprawa nie będzie przez kolejne lata krążyć pomiędzy biurkami w różnych instytucjach. Urząd miasta ma teraz do zrobienia mniej, co oznacza oszczędność czasu i pieniędzy. – W związku z decyzją dotyczącą planowanej budowy przystanku SKA Kraków Piastów przez PKP PLK, zakres zadania po stronie miasta na etapie projektu budowlanego i wykonawczego nie będzie obejmował przystanku – stwierdza przedstawiciel biura prasowego.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Mistrzejowice
comments powered by Disqus