Cięcia w komunikacji mogą dotknąć kursów w szczytach komunikacyjnych

fot. Sebastian Dudek

– Miasto na razie nie planuje ograniczeń – zapewnia rzeczniczka prezydenta Krakowa. Decyzje będą podejmowane dopiero w przyszłym roku.

Kilka minut po przegłosowaniu przez radnych Krakowa nowego cennika biletów na komunikację miejską, miejscy urzędnicy ogłosili, że dojdzie do pogorszenia oferty transportowej.

– Wprowadzone przez Radę Miasta Krakowa rozwiązania będą mieć wpływ na liczbę kursów tramwajów i autobusów w Krakowie – czytamy na oficjalnej miejskiej stronie. Urzędnicy uszczegółowili, że „funkcjonowanie transportu (…) na obecnym, wysokim poziomie” nie będzie możliwe, wymienili m.in. dużą częstotliwość kursów linii tramwajowych i autobusowych w godzinach szczytu komunikacyjnego.

Miasto na razie nie planuje ograniczeń

Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa mówi, że miasto na razie nie planuje ograniczeń. Tłumaczy, że radni przegłosowali stawki niższe niż wyliczenia Zarządu Transportu Publicznego, które były skalkulowane tak, by pokryć działanie komunikacji miejskiej w dotychczasowym kształcie.

– Teraz będziemy musieli od nowa przeliczyć wpływy według nowych stawek i ewentualnie rozważyć skalę dopłat. Wtedy – najwcześniej po nowym roku – podjęte zostaną decyzje dotyczące ewentualnych oszczędności. Oczywiście zrobimy wszystko, żeby ich uniknąć, ale musimy mieć na uwadze, że sytuacja związana z pandemią jest nieprzewidywalna – dodaje.

40 a nie 70 mln zł

Pierwotnie prezydent proponował, aby bilet miesięczny na wszystkie linie dla mieszkańca Krakowa kosztował 96 złotych. Miało dojść również do likwidacji biletu na jedną i dwie linie. Podwyżka dotknęłaby również osoby, które kupują bilety do kasowania. Radni cenę pierwszego biletu obniżyli do 80 złotych, zmienili również wysokość opłat za bilety jednorazowe.

Magdalena Musiał, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Publicznego w poniedziałek stwierdziła, że modyfikacja taryfikatora miała spowodować wzrost wpływów z biletów w skali roku na poziomie od 70 do 80 mln złotych. Z informacji LoveKraków.pl wynika, że po wprowadzonych zmianach ta kwota skurczy się do poziomu ok. 40 mln złotych.

Ile będą kosztować bilety? Kliknij w LINK



comments powered by Disqus