Dominikanie pokazali ołtarz po renowacji. Efekt robi wrażenie [ZDJĘCIA]

fot. Julia Ślósarczyk

Po trwającej około roku renowacji odsłonięty został główny ołtarz dominikańskiej Bazyliki Świętej Trójcy. Efekt prac jest rewolucyjny – konserwatorzy przywrócili dawną kolorystykę zabytku, zupełnie różną od tej, do której przyzwyczaili się krakowianie.

To już kolejny ołtarz w krakowskim kościele dominikanów. Na przestrzeni wieków powstawały różne konstrukcje, które były odzwierciedleniem swoich czasów – wrażliwości artystycznej, nauczania Kościoła, kondycji finansowej klasztoru. Poprzednik obecnego ołtarza pochodził z XVII wieku i spłonął w wielkim pożarze, który wybuchł w Krakowie w 1850 roku.

Nowy wzniesiono na przełomie lat 70. i 80. XIX wieku, co było ogromnym przedsięwzięciem finansowym i logistycznym, wymagającym zgromadzenia dużych środków od dobroczyńców zakonu i zaangażowania wysokiej klasy artystów.

Duża zmiana

W środę w klasztorze oficjalnie zaprezentowano efekty prac przy konserwacji ołtarza. Trwały one około roku i przez cały ten czas na rusztowaniu wisiała ogromna siatka przedstawiająca zdjęcie zabytku w skali jeden do jednego.

Po jej zdjęciu i demontażu rusztowania oczom zwiedzających ukazał się jednak zupełnie inny widok niż ten ze zdjęcia. Konserwatorzy, po dokładnej inwentaryzacji, zdecydowali o powrocie do pierwotnej kolorystyki. Około 1907, podczas remontu, ołtarz został bowiem przemalowany z użyciem koloru brązowego, nawiązującego do drewnianych stalli w prezbiterium. To znacząco zmieniło jego wygląd – ołtarz był ciemny, sprawiał wrażenie ciężkiego.

Jasny i lekki

Teraz jest odwrotnie. Dominuje jasny kolor, imitujący biało-szary kolor szlachetnego marmuru. Jak tłumaczyli zaangażowani w renowację specjaliści, taki był pierwotny zamysł autora ołtarza. Jego dolną część oraz część pionowej konstrukcji wykonano z różnych rodzajów kamienia, z wykorzystaniem drogich materiałów pochodzących z kraju i zagranicy. Pozostała część ołtarza, ta której nie można było przyjrzeć się z bliska, była natomiast wykonana z drewna pokrytego w taki sposób, by imitowała kamień. Miało to dwa uzasadnienia: taka metoda była tańsza, a równocześnie powodowała, że cała konstrukcja była lżejsza. To nie bez znaczenia, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ołtarz ma ok. 11 metrów szerokości i ok. 26 metrów wysokości.

Poza samą zmianą kolorystyki, zwiedzający mogą też podziwiać odnowione rzeźby, których jest łącznie aż 24 – w tym najbardziej rozpoznawalne przedstawienie Trójcy Świętej. Rzeźby przeszły renowację w warsztacie konserwatorskim, a ich zdjęcia można obejrzeć na facebookowym profilu bazyliki.

Wielkie święto

Remont ołtarza to tylko część zakrojonych na szeroką skalę inwestycji prowadzonych w ostatnim czasie w kościele i klasztorze dominikanów. Nawa południowa jest już odsłonięta, natomiast w głównej nawie wciąż stoją rusztowania. Trwa też konserwacja zabytkowych organów, które również wrócą do kościoła w odmienionej kolorystyce. Kończą się prace w małej zakrystii i w kruchcie kościoła, która być może będzie gotowa jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

Oprócz remontów konserwatorskich prace mają też swój praktyczny wymiar – wierni przychodzący do jednego z najważniejszych krakowskich kościołów odczują zmianę w postaci ogrzewania.

Dominikanie przygotowują się do ważnego jubileuszu: w przyszłym roku będą świętować 800-lecie obecności w Polsce. – Traktujemy ten remont jako przygotowanie do jubileuszu i odnowiona bazylika pomoże nam go świętować. W tej chwili przygotowujemy się też do otwarcia ekspozycji muzealnej polskich dominikanów. Klasztor krakowski, co warte zauważenia, jest jednym z trzech na świecie, gdzie nieprzerwanie od 800 lat bracia żyją i działają. Żadne kasaty, zabory, wojny, zawieruchy nie zmąciły życia i modlitwy braci – podkreśla w rozmowie z nami o. Piotr Ciuba, przeor krakowskiego klasztoru. Ekspozycja otwarta w przyszłym roku w pomieszczeniach klasztoru będzie pierwszą, zapowiadającą dopiero docelową wystawę stałą, która ma być gotowa na grudzień 2021 roku.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus