Piłkarze i trenerzy Wisły pomogą klubowi w czasie kryzysu

Trener Wisły Artur Skowronek fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kapitan Jakub Błaszczykowski i trener Artur Skowronek zadeklarowali, że drużyna jest gotowa ponieść część kosztów kryzysu finansowego, który wywoła pandemia koronawirusa.

Rozgrywki w Polsce są zawieszone co najmniej do 26 kwietnia. Być może sezon uda się dokończyć – częściowo lub w całości – w maju i czerwcu. Straty finansowe klubów są jednak nieuniknione i będą liczone w milionach złotych.

Wisła z dodatkowym ciężarem

Na razie większość nie generuje przychodów lub są one znacznie niższe od zakładanych, a koszty nie znikają. Sytuacja Wisły jest o tyle trudniejsza, że cały czas ma do spłaty 28 mln zł długu. W sprawozdaniu finansowym za 2019 rok klub wykazał 6,2 mln zł zysku netto, ale zaznaczył, że na bieżącą działalność wciąż brakuje mu co najmniej 5 mln zł. By zasypać dziurę, klub po raz drugi w historii wystartował z emisją akcji. Dzięki temu może pozyskać ponad 4 mln zł. Dotąd 6,2 tys. akcjonariuszy wykupiło akcje za ponad 1,9 mln zł. Sprzedaż zakończy się 13 kwietnia.



Nie da się poważnie mówić o zaciskaniu pasa, nie poruszając tematu obniżki zarobków zawodników klubów. W najbliższych dniach decyzje w tej sprawie może ogłosić FIFA, nad systemowymi rozwiązaniami pracują także Polski Związek Piłki Nożnej i Ekstraklasa SA. Na okrojenie pensji zgodzili się już piłkarze m.in. kilku drużyn występujących w Bundeslidze. Mistrzowie Niemiec z Bayernu Monachium postanowili, że będą niższe o 20 procent. Z dnia na dzień przybywało również informacji o polskich piłkarzach z różnych szczebli, którzy są gotowi mniej zarabiać.

Wiślacy dla dobra klubu

W czwartek późnym wieczorem poznaliśmy stanowisko Wisły. Kapitan Jakub Błaszczykowski i trener Artur Skowronek zadeklarowali, że zespół jest gotowy ponieść część kosztów kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Podkreślili, że są gotowi podjąć działania, które uchronią klub przed utratą płynności finansowej.

„Wisła Kraków jest dla nas, tak samo jak dla setek tysięcy kibiców, czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Pokazaliśmy to zaangażowaniem na boisku, podnosząc się wspólnie ze strefy spadkowej, pokażemy to również poza boiskiem" - czytamy w komunikacie na stronie klubu.

Zawodnicy i trenerzy Białej Gwiazdy „wyrażają gotowość do uczestnictwa w programie oszczędnościowym w zakresie ustalonym z władzami Klubu i władzami polskiej piłki". W składzie 13-krotnego mistrza Polski wciąż są zawodnicy, którzy w 2018 roku cały czas byli profesjonalistami i grali mimo wielomiesięcznych zaległości, co wzbudziło podziw w środowisku.

Śląsk zamraża znaczną część pensji

W przypadku Wisły na razie nie znamy szczegółów, kwestie te będą dopiero omawiane. Porozumienie wypracowali już we Wrocławiu Znaczna część wynarodzeń piłkarzy Śląska będzie zamrożona, a zawodnicy będą otrzymywać od 15 do 30 procent podstawowych miesięcznych pensji. Zmiany te nie dotyczą najmłodszych piłkarzy.

Lwia część budżetów klubów ekstraklasy jest przeznaczana na wynagrodzenia. W raporcie firmy audytorskiej Deloitte "Piłkarska liga finansowa - rok 2018" znajdujemy informację, że w 2018 roku Wisła wydała na ten cel 74 proc. przychodów (raport za 2019 rok jeszcze się nie ukazał), co było średnim wynikiem całej ligi. Za optymalny uznaje się wskaźnik wynagrodzeń na poziomie 60 proc.

comments powered by Disqus