Radny alarmuje, miasto radzi

fot. pixabay.com

Łukasz Wantuch uważa, że niektóre krakowskie kantory kantują. Zaproponował również rozwiązanie tego problemu. – Skoro wydaliśmy 140 tys. zł na pracę city-helpers, to czy nie można przed takimi kantorami postawić jednej osoby, która będzie wręczać ostrzegawczą ulotkę? – pyta.

Zdaniem radnego oszustwo polega na tym, że na tablicach kursów wymiany walut dopisane jest małymi literami, że cena dotyczy sprzedaży, a nie kupna. Rozwiązaniem miałoby być postawienie przed wejściem kogoś, kto wręczałby ulotki z informacjami w dwóch językach. Potrzebowałby on jednak ochrony.

– Ponieważ tego typu pseudo-kantory prowadzone są przez zorganizowane grupy przestępcze i mafię i istnieje ryzyko pobicia takiego city-helpera przez bandytów, proponuję, aby takiemu pracownikowi towarzyszył strażnik miejski – zaproponował w interpelacji do prezydenta.

„Sam stanę przed kantorem”

– Przyznam się szczerze, że mam już dość wysłuchiwania jak ludzie są oszukiwani w naszym mieście i jeżeli odpowiedź na moją interpelację będzie negatywna, to sam stanę przed takim kantorem z ulotkami jako radny miasta Krakowa. Będzie trochę wstydu dla miasta i policji, że będę musiał uciec się do takich kroków, ale nie widzę innego wyjścia – stwierdza radny. Wantuch uważa, że nawet jeśli w kompetencjach miasta nie są tego typu działania, to gmina powinna je podjąć dla dobra krakowian i turystów.

Wygląda na to, że radny faktycznie sam będzie musiał stanąć przed wybranymi przez niego kantorami. Miasto bowiem nie widzi takiego problemu. Na potwierdzenie swojego zdania przytacza statystyki, a raczej ich brak. Do krakowskiej policji nie zgłosił się bowiem żaden oszukany przez kantor człowiek. W odpowiedzi na interpelacje radnego, prezydent radzi, że jeśli ktoś posiada wiedzę, że do oszustw dochodzi, powinien o tym – zgodnie z prawem – poinformować odpowiednie służby.

Policjanci, którzy są obecni (a przynajmniej powinni być) w rejonie centrum miasta, będą reagować na choćby próby łamania prawa. Miasto przypomina, że jeśli padło się ofiarą oszustwa, można to zgłosić, choćby telefonicznie pod nr 112. Prezydent dodaje, że tego typu rzekome przestępstwa są poza kompetencjami straży miejskiej.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus