Budowa Centrum Muzyki na Grzegórzkach. Ryzykowna inwestycja?

Centrum Muzyki powstanie przy ul. Skrzatów na krakowskich Grzegórzkach

Do 2024 roku w rejonie ul. Skrzatów na Grzegórzkach ma powstać Centrum Muzyki, a w jego sąsiedztwie – nowa siedziba Akademii Muzycznej. W środę rozpoczęły się konsultacje społeczne mające związek z planowaną inwestycją. Okazało się, że jednymi z najważniejszych problemów będą m.in. brak miejsc parkingowych i planowana wysokość muzycznego kompleksu.

Centrum Muzyki ma powstać przede wszystkim z myślą o najważniejszych krakowskich zespołach, czyli artystach Filharmonii Krakowskiej, Capelli Cracoviensis i Sinfonietty Cracovia. Jego powierzchnia ma wynosić ok. 28 tys. m2. W środku mają znaleźć się trzy sale – jedna z nich pomieści aż 1400 osób.

Siła tkwi w muzyce

– Instytucja połączy siłę trzech orkiestr. Nie zapominamy o Akademii Muzycznej – realizacja tej inwestycji jest troszkę do przodu, bo już udało się ogłosić konkurs. My zamierzamy ogłosić go w kwietniu. Jeżeli nie będzie wielu odwołań i pytań, będziemy w stanie rozstrzygnąć go pod koniec roku lub na początku 2019. Po wyborze projektanta rozpoczną się prace nad projektem budowlanym, co potrwa dwa lata. Po tym czasie będzie można wejść na plac budowy – mówi Maria Wojtacha, zastępca dyrektora w Departamencie Inwestycji Strategicznych UMWM.

Budynek ma zostać otwarty w 2024 roku – przedstawiciele województwa zapowiadają, że zależy im na tym, aby terminowo „zgrać” inwestycję z Akademią Muzyczną. W nowej instytucji pojawią się również biblioteka, księgarnia, bistro, restauracja czy studia nagrań. Jeśli znajdzie się miejsce, będzie można również odwiedzić muzeum muzyki.

I tu zaczynają się schody

– Długo szukaliśmy wolnych działek, a znalezienie jakiejkolwiek nieopodal centrum to wyczyn. Obecna lokalizacja nie jest może idealna, jeśli chodzi o komunikację miejską, ale w jednym miejscu powstanie kompleks muzyczny i park. I to z widokiem na Wisłę. Nie znajdziemy przecież miejsca, które zadowoli wszystkich – tłumaczy Wojtacha.

W planach jest powstanie ok. 300 miejsc postojowych, w tym kilku dla autokarów – większość stanowisk postojowych ma się znajdować w parkingu podziemnym. Jak na tak sporych rozmiarów obiekt, to stanowczo za mało. Nie umknęło to uwadze uczestników spotkania.

– Taka liczba miejsc parkingowych to fikcja! Musi być ich co najmniej 500, żeby spełnić warunki. Czy państwo zdajecie sobie sprawę z ryzyka tej inwestycji? – pytał jeden z mieszkańców. Podobnego zdania była inna uczestniczka debaty, która stwierdziła, że przy takiej liczbie miejsc o przyjeździe samochodem można zapomnieć. W trakcie dyskusji pojawił się również postulat, aby Filharmonia Krakowska miała swoją własną siedzibę przy rondzie Grzegórzeckim.

– Pragnę zaznaczyć, że obecnie Filharmonia znajduje się centrum miasta. Przejeżdża obok niej kilka linii tramwajowych i – nie czarujmy się – w koncertach zazwyczaj udział biorą osoby po 50-tce. Samochodem dojeżdża tu tylko niewielki procent ludzi., bo reszta wybiera komunikację miejską. Jeśli omawiany projekt ma być aktualny na kolejne lata, należy zacząć przede wszystkim od dojazdu komunikacją miejską. Na co dzień stoimy w korkach. Dlatego też dlaczego Filharmonia nie mogłaby mieć swojego osobnego budynku przy rondzie Grzegórzeckim, gdzie obecnie powstaje biurowiec? Nie jestem zwolennikiem kombinatów muzycznych – ocenia mężczyzna.

Zmianie ulegnie również organizacja ruchu w rejonie ul. Skrzatów. Na razie przedstawiono cztery warianty, wśród których znalazły się m.in. pomysły takie jak nowa droga łącząca ul. Skrzatów z ul. Zieleniewskiego. Lepszą komunikację miałoby zapewnić również rondo pomiędzy CM a Akademią Muzyczną. W grę wchodzi również przedłużenie i remont ul. Skrzatów.

Trzeba uwzględnić relikty fortu

Dostęp do komunikacji miejskiej to jednak nie wszystko. Kolejnym problemem może być również wysokość budynku, która ma wynieść 25 m.

– Budynek zostanie wybudowany od strony południowej. Ze względu na wysokość, może zasłaniać słońce, przez co mieszkańcy okolicznego osiedla mogą mieć utrudniony dostęp do światła dziennego. Dlatego prosimy o rozważenie tej kwestii – apelował radny dzielnicy Grzegórzki Artur Wolny.

Nie będzie również tak łatwo z samym terenem, na którym powstanie centrum. Na działce znajdują się pozostałości fortu Luneta Grzegórzecka, który jest jednym z najstarszych obiektów Twierdzy Kraków. Wojewódzki konserwator zabytków zdecydował, że relikty w postaci „kocich uszu” czy piwnice służące niegdyś za schrony obrony przeciwlotniczej muszą zostać uwzględnione w przyszłych koncepcjach architektonicznych.

Odpoczynek w parku

Jak zapowiadają władze województwa, kompleks nie będzie terenem zamkniętym. Park, który ma powstać wokół muzycznego kompleksu ma być otwarty dla wszystkich mieszkańców. Podczas rozmów wspomniano również o utworzeniu kładki na Wiśle, która ułatwiłaby dotarcie do instytucji oraz stworzeniu ścieżek rowerowych i dla pieszych.

Jednak jak zaznacza przedstawiciel Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie, prace związane z utworzeniem 5-hektarowej miejskiej zielonej przestrzeni rozpoczną się trochę później.

– W tym roku rozpoczynamy prace przygotowawcze takie jak inwentaryzacja dendrologiczna i ornitologiczna. Nie mamy jeszcze szczegółowego harmonogramu. Park zamierzamy otworzyć w tym samym czasie, co Centrum Muzyki. Na pewno zajmiemy się uprzątnięciem terenu i powstaniem tutaj infrastruktury pieszej czy rowerowej. Ale na to potrzeba czasu – zaznacza Jarosław Tabor, zastępca dyrektora ds. inwestycji w Zarządzie Zieleni Miejskiej.

Całkowity koszt budowy Centrum Muzyki to prawie 265 mln złotych.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Grzegórzki
comments powered by Disqus