FlixBus łączy Kijów z Krakowem i Pragą pomimo kwarantanny

FlixBus wprowadza nowe połączenia z krajami bałtyckimi fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Uruchamiamy linie z Kijowa przez Kraków do Pragi z partnerem FlixBusa. Nie będą to w pełni zielone autobusy, ale w naszym standardzie z oznaczeniem w postaci zielonej dużej naklejki „we współpracy z FlixBus” – mówił Michał Leman z firmy FlixBus.

Dyrektor zaznaczył podczas spotkania, że uruchomili tę linię pomimo częściowo jeszcze zamkniętej granicy. Podróż z Ukrainy wymaga odbycia dwutygodniowej kwarantanny w Polsce, co powoduje, że ukraińskich pasażerów jest znacznie mniej.

Po raz pierwszy pomimo pandemii i nie sprzyjających temu czynników FlixBus uruchomił trzy nowe kraje. – Połączyliśmy wszystkie główne miasta Litwy, Łotwy i Estonii z Warszawą i Berlinem, a za pośrednictwem tych dwóch miast i przesiadek skomunikowaliśmy właściwie całą Europę. Te linie jeżdżą już od tygodnia i każdy pasażer może już z nich korzystać – prezentował Michał Leman.

W celu skrócenia dystansu dzielącego kraje bałtyckie z Ukrainą FlixBus otworzył również linię z Kijowa do Wilna przez Białoruś. To także linia partnerska, która będzie dostępna od jutra w sprzedaży.

Kraków kluczem do sukcesu

– Mamy bardzo dużą sieć bezpośrednich połączeń z Krakowa, to ponad 100 kierunków w kraju i zagranicą. Kraków pozostaje jednym z trzech kluczowych centrów przesiadkowych w Polsce, zaraz obok Warszawy i Wrocławia – mówił dyrektor FlixBusa.

Najpopularniejsze kierunki podróży pasażerów z Krakowa to destynacje: krajowe (Katowice, Wrocław, Warszawa, Rzeszów, Poznań), zagraniczne (Praga, Budapeszt, Berlin, Amsterdam, Bratysława) i wakacyjne (Białka Tatrzańska, Zakopane, Gdańsk, Ustrzyki Górne, Split).

– Cieszymy się, że klienci małopolscy wrócili. Brakuje jednak turystów międzynarodowych, którzy, jak sądzę, wrócą wraz z odbudową połączeń lotniczych do Krakowa. Wspólnymi siłami uda nam się odbudować popularność i należne Krakowowi miejsce na mapie turystycznej Europy – podsumował Leman.

comments powered by Disqus