Mieszkańcy najczęściej pytają o zieleń [Rozmowa]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

O planach miejskich inwestycji na terenie Bronowic rozmawiamy z przewodniczącym Rady Dzielnicy VI Bronowice Bogdanem Smokiem.

Jakub Drath, LoveKraków.pl: Przed Bronowicami kilka ważnych inwestycji. Węzeł przesiadkowy, wały Rudawy, Trasa Balicka, w dalszej perspektywie również Zwierzyniecka. Na które z nich Pan czeka, a co budzi obawy?

Bogdan Smok, przewodniczący Rady Dzielnicy VI Bronowice: Wszystkie z nich są bardzo istotne dla dzielnicy. Z pewnością budowa parkingu Park&Ride jest ważna ze względu na to, że powstał przystanek kolejowy dla kolei aglomeracyjnej i pociągów na lotnisko w Balicach. Z kolei Trasa Balicka to ważny element tworzonego układu drogowego dotyczącego budowy trasy Zwierzynieckiej, Pychowickiej i Łagiewnickiej. Dzięki tej inwestycji skróci się czas dojazdu do lotniska w Balicach, ale także zmniejszy się ruch samochodowy na ul. Balickiej i Królowej Jadwigi. Jeśli chodzi o wały Rudawy, to można powiedzieć, że mieszkańcy Krakowa czekają z niecierpliwością na ich zagospodarowanie a w szczególności na możliwość poruszania się w sposób bezpieczny pieszo i rowerami z możliwością skorzystania z zaprojektowanych miejsc do odpoczynku i biwakowania. Istotnym elementem będzie ich połączenie z trasami rowerowymi Jury Krakowsko Częstochowskiej.

Czy zmieniają się sprawy, z którymi mieszkańcy przychodzą do rady dzielnicy?

Na pewno na pierwszy plan wysuwają się teraz pytania o zieleń. Walczymy o to, żeby powstawały nowe parki na terenie dzielnicy i dużo się w tej sprawie dzieje. Przykładem może być park Tetmajera, gdzie jest już opracowana koncepcja i projekt. Drugie miejsce to park, który jeszcze nie ma nazwy, przy rondzie Ofiar Katynia, w miejscu dawnego motelu Krak. Deweloper sfinansował tam przygotowanie dokumentacji. Były pewne różnice zdań co do tego, jak ten park powinien wyglądać, ale generalnie teren na ten cel jest zabezpieczony i pomysł na pewno będzie realizowany. Kolejny temat to kwestia pozyskania parku Sanel, czyli terenu pomiędzy ulicami Przybyszewskiego i Bandtkiego, graniczącego z parkiem Młynówka Królewska. Miasto czyni starania, żeby przejąć ten teren, zgodnie z planem miejscowym, i otworzyć tę przestrzeń dla mieszkańców. Czekamy na to z niecierpliwością. Jest też teren zielony przy forcie przy ul. Rydla – tam również plan miejscowy przewiduje park, miasto przejęło teren i przeprowadziło pierwsze prace modernizacyjne. W sprawie zieleni dużo się dzieje także dzięki budżetowi obywatelskiemu, mieszkańcy chętnie z tego narzędzia korzystają. Jednym z takich wygranych projektów, w który sam też byłem zaangażowany, są nasadzenia na terenie dzielnicy. Projekt jest przygotowany i w niedługim czasie wzdłuż ulicy Bronowickiej i Balickiej pojawi się nowa zieleń, żeby upiększyć tę okolicę.

Jednak o ile na nowe drzewa można liczyć już wkrótce, to na nowe parki trzeba będzie jeszcze poczekać. Zwłaszcza na ten przy rondzie, gdzie wygasło pozwolenie na budowę.

Z pewnością tak. Ale każda z tych spraw się toczy, wymaga przygotowania i wielu rozmów. W przypadku tego parku mieszkańcy zgłosili wiele pomysłów, inwestor przygotował rozbudowany projekt, a teraz pewnie z części elementów trzeba będzie zrezygnować, żeby nie wydatkować tak znaczących środków, ale żeby park spełniał swoją rolę i dobrze służył mieszkańcom.

A co, Pana zdaniem, powinno się znaleźć w miejscu po pomniku Koniewa przy ul. Armii Krajowej?

To jest już długa historia. Najpierw studenci Uniwersytetu Rolniczego, w ramach prac dyplomowych opracowali koncepcje tego miejsca. Nie zostały one jednak wykorzystane, miasto ogłosiło przetarg na własną koncepcję, a na jej podstawie przygotowany został projekt budowlany i czeka na realizację. Ale wciąż otwarta pozostaje kwestia tego cokołu. W konsultacjach dotyczących pomnika Armii Krajowej wielu mieszkańców wskazywało właśnie to miejsce jako potencjalną lokalizację. Z jednej strony na ulicę Armii Krajowej, z drugiej na bliskość ronda Ofiar Katynia. Z tego co wiem, brana pod uwagę jest punktowa zmiana planu miejscowego, by możliwe było ustawienie pomnika wyższego, niż to obecnie jest przewidziane.

Czyli nie mówimy tu o „Wstędze pamięci”, tylko innym pomniku?

Nie, to będzie zupełnie nowy projekt, dostosowany do tej lokalizacji. Tutaj nie byłoby wystarczająco dużo miejsca, by zrealizować tamten pomysł. Nie ma takiej możliwości.

Jakie wyzwania widzi Pan jeszcze przed dzielnicą na najbliższe lata?

Zarząd dzielnicy czyni starania o budowę na terenie naszej dzielnicy krytej pływalni i "Orlika" lekkoatletycznego dla dzieci i młodzieży. Obiekty te powstałyby w Zespole Szkół Geodezyjno-Drogowych i Gospodarki Wodnej przy ulicy Lea. Nie możemy też zapominać o KS Bronowianka, który wymaga inwestycji w zakresie budowy zaplecza treningowego przy ul. Na Błonie. Równie ważną inwestycją jest budowa budynku na cele społeczne przy ulicy Młodej Polski. Jesteśmy teraz na etapie projektowania. To będzie miejsce dla organizacji pozarządowych, które bardzo często nie mają lokalu, w którym mogłyby prowadzić swoją działalność. Do tego Centrum Aktywności Seniora, świetlica środowiskowa dla dzieci i młodzieży, ale też nowa siedziba dzielnicy, ponieważ obecna nie spełnia wymogów, np. nie jest dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Poza tym, mamy nadzieję, że w najbliższym czasie opracowane zostaną kolejne plany zagospodarowania przestrzennego. Obecnie mamy jeszcze dwa obszary, w których czekamy na przystąpienie do opracowania planu i jeśli to się uda, będziemy mieć dzielnicę pokrytą planami w 100%.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Bronowice
comments powered by Disqus