Najkrótszy, ale i najbardziej problematyczny odcinek drogi ekspresowej S7 Miechów-Szczepanowice powinien mieć już wydaną decyzję ZRID. GDDKiA liczy, że stanie się to we wrześniu i będzie można od razu rozpocząć prace w terenie.
W ramach inwestycji wybudowany zostanie odcinek drogi ekspresowej S7 o długości ok. 5,33 km. Przebudowane będą istniejące drogi kolidujące z drogą ekspresową, z uwzględnieniem zmian w ich przebiegu. Powstanie też infrastruktura dla pieszych i rowerzystów oraz przejazdy i wjazdy awaryjne na S7.
Od północy odcinek S7 Miechów-Szczepanowice połączony zostanie z węzłem Miechów, budowanym już w ramach odcinka Moczydło-Miechów, natomiast od południa z węzłem Szczepanowice, wybudowanym w ramach odcinka S7 Szczepanowice-Widoma, oddanego do użytku w październiku 2021 roku.
Procedura się przedłuża
W grudniu 2020 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała wykonawcę prac, a w grudniu ubiegłego roku został złożony wniosek o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej.
– Procedura trwa w urzędzie wojewódzkim. Zakładamy, że decyzja zostanie wydana przez wojewodę we wrześniu, ale to jest tylko założenie. Początkowo zakładaliśmy szybsze uzyskanie decyzji ZRID, jednak wykonawca musiał uzupełniać materiały do wniosku o wydanie decyzji – informuje Iwona Mikrut z małopolskiego odcinka GDDKiA.
Kiedy start?
Data rozpoczęcia robót będzie zależeć od tego, kiedy uda się uzyskać prawomocną decyzję. Wykonawca powinien rozpocząć roboty przygotowawcze od razu po przekazaniu terenu budowy. To zaś ma nastąpić najpóźniej tydzień po wydaniu decyzji w przypadku nieruchomości niezabudowanych. Tam, gdzie działki są zabudowane, terminy są znacznie dłuższe: musi się to stać najpóźniej do 12 miesięcy od wydania decyzji.
– Szczegółowy harmonogram dla etapu robót, w podziale na asortymenty robót, wykonawca ma obowiązek przedstawić do 21 dni od daty wydania decyzji ZRID – mówi Iwona Mikrut. – Oddanie do użytkowania tego odcinka przewidywane jest w III kwartale 2024 roku – stwierdza.
Kluczowy rok 2024
Rok 2024 ma więc być tym, w którym kierowcy z Krakowa będą mogli przejechać wszystkimi małopolskimi odcinkami S7 do granicy województwa świętokrzyskiego i dalej do Warszawy.
Na terenie Mazowsza również trwają obecnie prace istotne z punktu widzenia dojazdu z Krakowa. Odcinek Warszawa-Grójec został podzielony na trzy mniejsze fragmenty. Zgodnie z zapowiedziami GDDKiA, ciąg główny na odcinku Warszawa Lotnisko – Lesznowola (6,6 km) ma zostać udostępniony jeszcze w sierpniu, a wszystkie prace na tym fragmencie mają się zakończyć w październiku.
Na prawie 15-kilometrowm odcinku Lesznowola - Tarczyn Północ zapewnienie przejezdności ciągu głównego przewidziane jest jesienią. Potem wykonawca będzie jeszcze remontował stary ślad drogi, ale ruch będzie się już odbywał drogą ekspresową.
Z odcinka Tarczyn – Grójec kierowcy mogą już korzystać od grudnia 2020 roku.