Co pod łącznicą? „Możemy odzyskać to miejsce dla miasta”

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Ogromny teren pod wybudowanymi niedawno estakadami łącznicy Zabłocie-Krzemionki można pozostawić samemu sobie, albo stworzyć tam zupełnie nową, przyjazną dla mieszkańców przestrzeń. O tym, jak mogłaby wyglądać, mieszkańcy rozmawiali podczas spotkania konsultacyjnego zorganizowanego w czwartek w Muzeum Podgórza.

Jeszcze niedawno były w tym miejscu różne zabudowania, magazyny i garaże. Wyburzono je pod koniec 2015 roku, przygotowując miejsce pod budowę gigantycznej łącznicy kolejowej. Wyciętych zostało też przy okazji wiele drzew i krzewów. Dwie estakady połączyły przystanki kolejowe na Krzemionkach i na Zabłociu, ale pod nimi pozostała duża otwarta przestrzeń.

I o ile o powstających dopiero estakadach w centrum mówi się wiele, a architekci pracują już w ramach rozpisanego przez miasto konkursu na zagospodarowanie terenu, o tyle o gotowej od prawie roku łącznicy było przez długi czas cicho.

Tu też można

– To miejsce możemy odzyskać dla przestrzeni miasta – rozpoczęła spotkanie wiceprezydent Elżbieta Koterba. – To też ważny moment, ponieważ obecnie trwają prace nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru. To, co państwo wyrażą w czasie debat, znajdzie odzwierciedlenie w ustaleniach tego planu. Wyniki naszych spotkań nie będą odłożone na półkę, ale będą mieć szansę na realizację – zapewniła.

Wszyscy wypowiadający się byli zgodni co do tego, że wzdłuż łącznicy powinna powstać jakaś forma połączenia dla pieszych i rowerzystów. – Kluczowe jest patrzenie na ten obszar jako element pewnej całości. Musimy wiedzieć, co i z czym ma być połączone – podkreślał wicedyrektor ZIKiT ds. transportu Łukasz Franek.

– To jest ogromny teren, który mógłby pomóc w rewitalizacji Zabłocia. – mówił Jakub Grzybowski z inicjatywy SOS Zabłocie. Jako problemy wskazał przede wszystkim deficyt zieleni i przestrzeni publicznej. – Brakuje nam miejsc, gdzie po prostu każdy może się spotkać, chwilę odpocząć czy porozmawiać z sąsiadem – mówił.

Kwartał muzealny

Swoje oczekiwania wyraziło Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, które w okolicy ma kilka swoich oddziałów. – Zależy nam, żeby coś nas połączyło. Potrzebna jest ścieżka rowerowa, ciąg pieszy. Potrzebny jest parking, który wyobrażamy sobie w rejonie ulicy Powstańców Wielkopolskich – mówiła Melania Tutak z Muzeum Podgórza. Nowa przestrzeń byłaby swego rodzaju osią kwartału muzealnego, obejmującego nie tylko Muzeum Podgórza z Fabryką Schindlera i MOCAKiem, ale też w większej odległości – Cricotekę, Aptekę pod Orłem, czy obszar obozu Płaszów, na którym również powstanie oddział muzeum.

Murale na filarach?

Pomysłów padało wiele. Od najbardziej podstawowych, np. by pamiętać o ławkach czy placu zabaw, po mniej oczywiste – np. by utworzyć w tym miejscu pierwszy park, który przez swoją aranżację będzie służył regeneracji wzroku. – Jesteśmy w stanie zaproponować i opracować przestrzeń miejsc, które będą sprzyjać reedukacji widzenia. Będzie można wykorzystać czas w sposób poprawiający widzenie – przekonywała jedna z mieszkanek.

Pojawiła się też propozycja, by filary estakady zostały pokryte muralami, co ustrzeże je przed bazgrołami wandali. – Środowisko twórców street-artu, które reprezentuję, jest gotowe podjąć tę inicjatywę – zadeklarował od razu obecny na spotkaniu artysta Artur Wabik. Ktoś inny wolałby na filarach ściankę wspinaczkową, ale pomysł ten został szybko odrzucony przez przedstawiciela PKP PLK.

Byli też i mieszkańcy, którzy na spotkanie przyszli po to, by poprosić o budowę miejsc parkingowych. – Wiele pięknych idei pojawia się o kulturze i sztuce. Ale gdyby wydzielić kilkaset miejsc parkingowych i gdyby ceny byłyby niższe niż na parkingu przy Koronie, to z pewnością znaleźliby się chętni. Proszę nie zapominać o zmotoryzowanych – apelował jeden z uczestników.

Głos kolei

Trzeba pamiętać, że to spółka kolejowa jest i pozostanie właścicielem terenu. Miasto będzie mogło tylko wydzierżawić działki pod estakadami, ale podstawową funkcją pozostanie funkcja kolejowa. Spółka zastrzega, że wszystkie plany będzie można realizować dopiero od 2022 roku, kiedy zakończą się prowadzone przez nią inwestycje i kiedy tereny przestaną pełnić funkcję zaplecza budowy. ZIKiT będzie natomiast próbował przekonać PLK do tego, by już w najbliższym czasie, w miejscu które i tak jest dziś wykorzystywane przez pieszych i rowerzystów, przewidzieć tymczasową ścieżkę łączącą ulice Powstańców Wielkopolskich i Hetmańską.

Cała inicjatywa leży po stronie miasta i mieszkańców. – Projekt łącznicy zakłada po prostu wyrównanie terenu i posianie trawy – przyznał Mikołaj Kasprzyk z PKP PLK.

– Cokolwiek by tam miało powstać, musimy pamiętać, że my jako PKP PLK musimy mieć dostęp do tych estakad w celu napraw i konserwacji – zastrzegł. Podobnych zastrzeżeń było więcej – przedstawiciel kolei nie wydawał się przekonany do idei zmieniania przestrzeni w tym miejscu, a namalowanie muralu na filarach wprost nazwał „mniejszym złem” względem ścianek wspinaczkowych.

To dopiero początek

Czwartkowe spotkanie było pierwszym z całego cyklu. Ma to wyglądać podobnie jak w przypadku parku Stacja Wisła na Zabłociu, którego koncepcja kształtowała się podczas warsztatów z mieszkańcami. Uczestnicy nie chcieli czekać z nimi do końca wakacji – większość z nich chciała rozpoczęcia jeszcze w lipcu.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Podgórze
comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Życie miasta

Komunikacja

Biznes

Sport

Kultura

Na sygnale