Od kwietnia duże zmiany w segregacji odpadów [INFORMATOR]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Od pierwszego kwietnia zaczną w Krakowie obowiązywać nowe zasady segregowania odpadów. Śmieci będziemy dzielić nie na dwie lub trzy, lecz na pięć kategorii. Dotyczy to zarówno mieszkańców domów jednorodzinnych, jak i bloków. Sprawdź, co się zmieni.

Zmiany nie są krakowskim pomysłem – nowe zasady mają docelowo obowiązywać w całej Polsce. Różnią się tylko terminy wprowadzenia ich w życie, w zależności od tego, kiedy w poszczególnych gminach kończą się dotychczasowe umowy na odbiór odpadów. W Krakowie tym terminem jest koniec marca, dlatego od 1 kwietnia będziemy już segregować odpady po nowemu.

Pięć kategorii dla wszystkich

Główna zmiana polega na tym, że odpady będziemy teraz rozdzielać na pięć kategorii. Takie same zasady będą obowiązywać w domach jednorodzinnych i w blokach. Do tej pory w zabudowie jednorodzinnej były dwie kategorie (odpady przeznaczone do recyklingu i zmieszane), a w blokach trzy (żółty pojemnik na papier, plastik i metale, niebieski na odpady zmieszane i zielony na szkło).

Tak jak dotychczas, będzie można zrezygnować z segregacji, przy czym wiąże się to z wyższymi opłatami.

Papier osobno

Od 1 kwietnia odpady przeznaczone do odzysku będą dzielone na trzy kategorie:

- szkło – zielone pojemniki lub worki

- papier i tektura – niebieskie pojemniki lub worki

- metale, plastik i opakowania wielomateriałowe (np. kartony po sokach) – żółte pojemniki lub worki

– To na pewno podniesie jakość segregacji. Papier nie będzie zabrudzony, co pozwoli odzyskiwać w papierniach większą ilość tego surowca – komentuje Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania.

Resztki z obiadu do nowej śmieciarki

Osobna kategoria będzie też wydzielona z tego, co dziś wrzucamy do kosza na odpady zmieszane. Resztki jedzenia wrzucimy do osobnego pojemnika, oznaczonego jako „bio”. Co ważne, mogą tam trafić tylko resztki jedzenia – odpadki warzywne i owocowe. Resztki mięsa czy kości czy artykuły higieniczne muszą pozostać wśród odpadów „zmieszanych”.

Ten podział został przygotowany głównie z myślą o gminach, które nie mają własnych spalarni. W praktyce więc Kraków, choć wybudował obiekt przy Giedroycia, odpady „bio” będzie przekazywał do zewnętrznych instalacji.

To właśnie pojemnik „bio” będzie największym wyzwaniem pod względem organizacyjnym. Trzeba go opróżniać co tydzień, by uniknąć nieprzyjemnych zapachów. Dodatkowo, będą do tego przeznaczone specjalnie wyposażone śmieciarki. – Pojemnik będzie za każdym razem automatycznie myty. Taki wymóg wpisaliśmy w przetargu na odbiór odpadów, każdy wykonawca jest zobowiązany, żeby mieć takie śmieciarki – zapowiada Odorczuk.

Aby zmniejszyć liczbę przejeżdżanych kilometrów, pojawią się prawdopodobnie śmieciarki dwukomorowe, które pozwolą odebrać w ramach jednego kursu dwa różne rodzaje śmieci. Wcześniej MPO ich unikało m.in. dlatego, że mieszkańcy odnosili wrażenie, że ich posegregowane odpady są wrzucane razem.

Ułatwieniem będzie to, że odpadów „bio” będzie w praktyce bardzo niewiele. Pokazał to pilotaż przeprowadzony przez MPO przed wprowadzeniem zmian. W najbliższych tygodniach MPO zamierza informować mieszkańców o szczegółach zmian. Do domów trafią ulotki, a do bloków – plakaty.

„Specjalne” bez zmian

Nie zmienią się żadne z dotychczasowych programów odbioru „specjalnych” odpadów. W dalszym ciągu będą więc odbierane liście i trawa z ogródków, odpady wielkogabarytowe, elektrośmieci czy tekstylia. Tak samo będzie też wyglądać odbiór bioodpadów kuchennych z lokali gastronomicznych.

comments powered by Disqus