Teatry w strefie. Grać albo nie grać? Oto jest pytanie

O tak licznej widowni w teatrze musimy na długi czas zapomnieć fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Część teatrów gra dalej, część odwołuje najbliższe spektakle. – Granie dla 25 proc. widowni nie jest opłacalne, nie jest opłacalne już przy 50 proc. widowni – mówi dyrektor Teatru Słowackiego w Krakowie.

Kraków od minionej soboty – podobnie jak cała Polska – został objęty strefą żółtą. Teatralne przedstawienia czy kinowe seanse może oglądać jedynie 25 proc. publiczności. Podobne obostrzenia obowiązują w strefie czerwonej, do której już od przyszłej soboty najprawdopodobniej trafi Kraków.

Grać albo nie grać? Z tym dylematem od dłuższego czasu mierzą się teatry w całym kraju. Teraz sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, ponieważ z każdym dniem wzrasta liczba osób zakażonych koronawirusem.

Część teatrów w Krakowie nie poddaje się i pomimo obostrzeń związanych z sytuacją epidemiologiczną gra dalej. Teatr Variete już w ten weekend zaprasza na muzyczną farsę „Dziewczyna z plakatu”, a Teatr Bagatela na 24 października zapowiada pierwszą premierę sezonu – komedię Gabrieli Zapolskiej „Ich czworo” w reż. Giovanny’ego Castellanosa.

„Kultura jest w tym czasie potrzebna”

Planowanych przedstawień nie odwołuje również Teatr Słowackiego.

– Na razie gramy. To oczywiste, że granie dla 25% widowni nie jest opłacalne, nie jest opłacalne już przy 50% widowni. Póki starczy nam środków, będziemy grać, bo uważamy, że w tym trudnym czasie kultura jest potrzebna nam, ludziom. To choćby chwilowe poczucie wspólnoty, ten moment odskoczni daje wsparcie i zwyczajnie krzepi. Słyszymy od widzów, którzy nas odwiedzają, że tęsknili za teatrem – mówi Krzysztof Głuchowski, dyrektor Teatru Słowackiego.

Zaznacza też, że teatry to prawdopodobnie jedne z najbezpieczniejszych miejsc publicznych w trakcie pandemii.

– Przestrzegane są wszelkie zasady, tj. zachowanie odległości między widzami, zajmowanie miejsc w tzw. szachownicy, przestrzeń w teatrze jest też regularnie odkażana i wietrzona, a zespół artystyczny i techniczny nie mieszają się z widzami. Powtarzam to, bo te informacje nie przebijają się w mediach. Nie mamy tu do czynienia z sytuacjami, które często zachodzą w innych miejscach publicznych: środkach komunikacji, na zakupach, szczególnie przy wzmożonym ruchu. W teatrze widzowie zwracają uwagę na odległości między sobą, reaguje także obsługa widza – przyznaje Głuchowski.

Różne scenariusze

Na dalszą grę zdecydował się również Stary Teatr. Nowy dyrektor Waldemar Raźniak podczas poniedziałkowej konferencji podkreślał, że teatr chce zrealizować planowane na ten sezon premiery.  To m.in. spektakle „Wiśniowy Sad” w reż. Agnieszki Glińskiej czy „Aktorzy prowincjonalni” w reż. Michała Borczucha.

– W związku z sytuacją epidemiologiczną musimy mieć przygotowane różne scenariusze – mówił.

Jednak w związku z wejściem do strefy żółtej, dyrekcja teatru zdecydowała się przesunąć na inny termin planowaną na miniony weekend premierę „Jeńczyny” w reż. Moniki Strzępki.

Czekając na poprawę sytuacji

Od 10 października prezentację spektakli zawiesił Teatr Stu.

– Żywimy nadzieję, że wkrótce sytuacja epidemiczna ulegnie poprawie i wrócimy do grania naszych spektakli. W drugiej połowie października czekają w repertuarze Hamlet, Cabaret, Boże mój, Wariacje Tischnerowskie. To ulubione i oblegane przez Państwa przedstawienia Stu. Nie wstrzymujemy sprzedaży biletów na te spektakle licząc, że przy odpowiedzialnym zachowaniu zasad bezpieczeństwa, malejąca skala zakażeń wirusem SARS-CoV2 pozwoli na zniesienie obostrzeń na tyle, że będziemy mogli ponownie przywitać Państwa w bezpiecznych progach teatru Scena STU – czytamy w komunikacie teatru.

Minister kultury: Opinia GIS jest jednoznaczna

Jak informuje resort kultury, minister kultury Piotr Gliński konsultował z Głównym Inspektorem Sanitarnym możliwość złagodzenia rygorów sanitarnych w żółtej strefie.

– Jednak w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z rozwojem pandemii COVID-19 i Ministerstwo Zdrowia notuje po kilka tysięcy nowych zachorowań każdego dnia, zmiany w tym zakresie stałyby w sprzeczności z zasadą solidarności społecznej i odpowiedzialności. Opinia GIS w tej sprawie jest jednoznaczna – informuje ministerstwo kultury.

Resort zaznacza, że na wniosek ministra kultury, obowiązujące od 10 października 2020 r. rozporządzenie Rady Ministrów dopuszcza organizację wydarzeń kulturalnych także w strefie czerwonej, w której do tej pory wydarzenia nie mogły być organizowane.

comments powered by Disqus