„Po latach o tej samej porze”. Kilka prawd o miłości w Teatrze Bagatela

Spektakl "Po latach o tej samej porze" fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Premiera sztuki „Po latach o tej samej porze” w reżyserii Henryka Jacka Schoena w Teatrze Bagatela już w najbliższy piątek (22 lutego) na Scenie na Sarego. W rolach głównych Magdalena Walach i Wojciech Leonowicz.

To kontynuacja spektaklu „Za rok o tej samej porze” Bernarda Slade’a, który na deskach Bagateli swoją premierę miał w styczniu 2016 roku. W latach 70. przedstawienie okazało się jednym z największych przebojów Broadwayu. Z komedią Slade’a dyrektor teatru Bagatela mierzy się po raz drugi.

– Chociaż to sequel, liczę, że też podbije serca krakowskiej publiczności. Podobnie jak poprzednio, opieramy się na scenariuszu filmowym – mówi Henryk Jacek Schoen. – Ponownie stajemy się świadkami życiowych perypetii. To opowieść o miłości, bliskości, ale tym razem nie chciałem opowiadać o zdradzie, na czym skupiłem się w poprzednim spektaklu – mówi Schoen.

W rocznicę spotkania

Para głównych bohaterów poznaje się przez przypadek w jednej z amerykańskich restauracji. I od tej pory Doris i George przez pięć lat spotykają się raz do roku w hotelowym pokoju. W „Po latach o tej samej porze” bohaterowie są już starsi, a wszystko dzieje się podczas 25. rocznicy pierwszego spotkania.

– Jesteśmy świadkami wielu życiowych perypetii. Tutaj problem zdrady jest dalekim tłem. Zależy mi na tym, aby na przykładzie tego tekstu opowiedzieć o naturze mężczyzny i kobiety. O tym, co w tej naturze jest najpiękniejszego i że pomimo niesprzyjających okoliczności, może powstać prawdziwa miłość, bliskość czy przyjaźń tej dwójki ludzi – opowiada Schoen.

Sztuka Bernarda Slade’a powstała w 1975 roku. Głośno zrobiło się o niej dzięki filmowej adaptacji z 1978 roku. „Za rok o tej samej porze” w wersji filmowej wyreżyserował Robert Mulligan. Film był cztery razy nominowany do Oscara, w tym za scenariusz. Aktorka Ellen Burstyn wcielająca się w postać Doris otrzymała za swoją rolę statuetkę Złotego Globu.

comments powered by Disqus