Niszczyła pojazdy, które stały na ścieżce do śmietnika

Wiata śmietnikowa fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Mieszkanka jednego z nowohuckich osiedli postanowiła sama ukarać właścicieli samochodów zaparkowanych na ścieżce prowadzącej do wiaty śmietnikowej.

Jak mówi Bartosz Izdebski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, 63-latka od lutego do kwietnia porysowała lakier w pięciu pojazdach. Swoim zachowaniem spowodowała szkody w wysokości ponad 11 tysięcy złotych.

– Samochody parkowane były w rejonie jednego z nowohuckich osiedli i wszyscy poszkodowani zauważali, że ktoś w trakcie postoju auta porysował lakier. Wandal wyrządzał poważne szkody, bowiem niejednokrotnie „przerysowywał” cały samochód. W ten sposób uszkodzonych zostało pięć pojazdów, jeden z nich ktoś zniszczył kilkakrotnie – informuje Bartosz Izdebski.

Szkody na sumę ponad 11 tys. zł

Każdy z właścicieli oszacował sumę strat dla swojego samochodu, najniższa wartość szkód wynosiła 1,2 tys. zł, najwyższa ponad 3 tys. złotych. Łączna wartość strat spowodowanych przez wandala przekraczała sumę 11 tys. złotych.

Policjanci podejrzewali, że za zniszczeniami może stać ta sama osoba. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, zebrali niezbędne informacje i wytypowali potencjalnego sprawcę, a raczej sprawczynię. Jak się bowiem okazało, za zniszczeniami pojazdów stała 63-letnia mieszkanka Nowej Huty.

Grozi jej do 5 lat

W zeszły wtorek, w godzinach porannych, policjanci zapukali do jej mieszkania i poinformowali, że jest osobą podejrzaną o uszkodzenie pięciu samochodów. Śledczy zabezpieczyli klucz, przy pomocy którego 63-latka rysowała lakier. Kobieta przyznała się do niszczenia pojazdów. Tłumaczyła, że samochody były niewłaściwie zaparkowane, tarasowały „jej” ścieżkę i utrudniały dotarcie do wiaty śmietnikowej. Dlatego też nowohucianka postanowiła sama wymierzyć kierującym stosowną jej zdaniem karę.

Teraz to 63-latka sama stanie przed wymiarem sprawiedliwości. Odpowie za uszkodzenie mienia, za co może jej grozić nawet do 5 lat więzienia.

comments powered by Disqus