Protesty zwróciły uwagę. Negatywna opinia dla nowych bloków

Archiwum

To jeszcze nie zwycięstwo, ale – z punktu widzenia mieszkańców Piasków Wielkich – sygnał, że zostali zauważeni. Urzędnicy zmienili z pozytywnej na negatywną opinię w sprawie budowy nowych bloków na ulicy Rodziny Jędów. Ta inwestycja była jednym z powodów, dla których niedawno mieszkańcy zablokowali drogę w ramach protestu.

Chodzi konkretnie o opinię Wydziału Kształtowania Środowiska w sprawie „wuzetki” dla dwóch nowych bloków z częścią usługową i podziemnymi garażami. Deweloper chciałby je postawić przy ulicy Rodziny Jędów, w dzielnicy Podgórze Duchackie.

Mieszkańcy tego rejonu protestowali 18 lipca na ulicy Łużyckiej, walcząc o przyspieszenie prac nad planem miejscowym, który ma m.in. uporządkować kwestię nowych inwestycji w rejonie ulic Cechowej, Łużyckiej i Tuchowskiej. Jako argument, że okolica się szybko zabudowuje, podawali m.in. przykład planowanych bloków na ulicy Rodziny Jędów.

Wcześniej zbierali podpisy

Już jednak wcześniej zwracali się do urzędu w tej sprawie – przygotowali petycję z podpisami, spotkali się też z wiceprezydent Elżbietą Koterbą. Teraz otrzymali pismo z dobrą wiadomością: urzędnicy z Wydziału Kształtowania Środowiska zmienili swoją czerwcową opinię o tej „wuzetce” z pozytywnej na negatywną. Zwrócili uwagę na to, że charakter zabudowy (garaże podziemne i duża powierzchnia zabudowy względem powierzchni działki) wpłynąłby na stosunki wodne w tym miejscu – a rejon ten ma znaczenie dla zasilania dopływu Drwinki. W piśmie czytamy też o tym, że działka jest w całości porośnięta drzewostanem w średnim wieku, co oznacza, że jej zabudowa wiązałaby się z wycinką wielu drzew i krzewów.

– Rejon ten (…) winien pozostać w maksymalnym stopniu o charakterze biologicznie czynnym (do 70%) – argumentuje urząd i dodaje, że przy planowanej inwestycji trzeba uwzględnić płytkie posadowienie budynków, bez piwnic czy garaży.

Nasze działania mają sens

Opinia sama w sobie nie jest jeszcze równoznaczna z wydaniem negatywnej decyzji, ale jest krokiem w tę stronę. – Urzędnikom będzie teraz trudniej wydać „wuzetkę”, skoro mają już dwie negatywne opinie: z wydziału kształtowania i z biura planowania. Jedyną pozytywną opinię wydał ZIKiT. Liczymy więc, że te 17-metrowe bloki nie powstaną – podkreśla pani Małgorzata, jedna z sygnatariuszek petycji.

Jak mówi, zmiana opinii z pozytywnej na negatywną to dla mieszkańców ważny sygnał. – To pokazuje, że wszystkie nasze działania mają sens. Piszemy petycje, spotykamy się z urzędnikami, wychodzimy na ulice i widzimy, że coś dobrego zaczyna się dziać – ocenia. Zwraca jednak uwagę, że sposób działania, w którym dopiero po interwencjach mieszkańców urzędnicy przeprowadzają wizję w terenie i zmieniają wcześniejsze opinie, nie powinien mieć miejsca.

Ostatecznej decyzji urzędu jeszcze przez pewien czas nie poznamy. Sprawa utknęła w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, po złożonej przez stronę społeczną skardze. Dopiero gdy akta wrócą do urzędu, będzie można podejmować kolejne kroki.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Podgórze Duchackie
comments powered by Disqus