Rok 2019 na krakowskich drogach. Dużo kolizji, mniej ciężkich wypadków

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W minionym roku na krakowskich drogach zginęło 13 osób. Wypadków, w tym tych skutkujących śmiercią było mniej niż w niechlubnym 2018 roku. Wzrosła za to – kolejny rok z rzędu – liczba kolizji.

Prawie 46-procentowy spadek liczby ofiar, z 24 do 13, cieszy mniej, jeśli spojrzymy na statystyki minionych lat. Obraz zaburza 2018 rok, w którym nastąpił skokowy wzrost liczby tragicznych w skutkach wypadków. W trzech poprzedzających go latach (2015, 2016 i 2017) w Krakowie ginęło w wypadkach po 15 osób rocznie. W praktyce udało się więc zejść nieco poniżej ówczesnej średniej.

Konsekwentnie w dół, konsekwentnie w górę

Dobrą wiadomością może być z pewnością stopniowy spadek liczby osób rannych w wypadkach drogowych. W roku 2016 policja naliczyła 1298 takich przypadków, rok później 1106, w 2018 – 1033, a w minionym roku po raz pierwszy udało się zejść do trzycyfrowej liczby 956.

Samych wypadków też jest coraz mniej. W 2016 roku zanotowano ich 1162, w kolejnych 1011 i 957, a rok 2019 przyniósł w Krakowie 879 takich zdarzeń.

W przypadku kolizji tendencja jest niestety odwrotna. Z poziomu 8397 w 2016 roku liczba przypadków konsekwentnie rosła: do 8895, 9383 do pięciocyfrowego wyniku 10076 w roku 2019.

Kierujący dobijają do 90% winy

Statystyki pokazują też, że wzrasta odsetek wypadków spowodowanych przez kierujących różnymi pojazdami, od roweru przez motocykle i samochody osobowe po ciężarówki. W 2017 roku spowodowali oni 83,3% wypadków, rok później 84,9%, a w minionym roku aż 88,1% wszystkich wypadków. W 2019 były to 774 wypadki, w których zginęło osiem osób, a 853 doznało obrażeń. Spadł odsetek zdarzeń spowodowanych przez rowerzystów, wzrósł udział kierowców ciężarówek.

Co było najczęstszą przyczyną wypadków powodowanych przez kierujących? Można byłoby odpowiedzieć, że to, co zawsze: w 172 przypadkach powodem było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, co przełożyło się na dwie ofiary śmiertelne i 197 rannych. 161 wypadków wiązało się z wykroczeniem przeciwko bezpieczeństwu pieszych (2 zabitych i 163 ranne osoby). 125 razy powodem było niezachowanie odległości między pojazdami (140 rannych). Niedostosowanie prędkości do warunków było natomiast przyczyną 82 wypadków (1 ofiara śmiertelna, 92 rannych).

W przypadku kolizji kolejność jest nieco inna i przed wszystkie pozostałe kategorie wysuwa się niezachowanie odległości od poprzedzającego pojazdu – w ten sposób doszło do 2395 zdarzeń.

Najtragiczniejsze wypadki z udziałem pieszych

Wśród wypadków z udziałem pieszych, a spowodowanych przez kierujących, najczęstszym przewinieniem było nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych. Policja zanotowała 91 takich przypadków, w których dwie osoby zginęły, a 93 zostały ranne. Drugie w kolejności przewinienie to nieustąpienie pierwszeństwa przy skręcaniu w drogę poprzeczną (36 przypadków, 36 rannych). W pięciu przypadkach powodem odniesionych ran było omijanie lub wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych.

Piesi występują też w statystykach w roli sprawców wypadków, choć odsetek takich przypadków spada i w ostatnich latach spadł poniżej 10% (w 2017 – 12,6%, w 2018 – 11,9%). Jeśli weźmiemy pod uwagę policyjne statystyki, wypadki te niosą jednak ze sobą najbardziej tragiczne skutki. Z 13 ubiegłorocznych śmierci na krakowskich drogach aż pięć mieści się w tej kategorii.

Wśród tragicznych w skutkach wypadków szerokim echem odbił się m.in. wypadek na skrzyżowaniu ulic Kapelanka i Monte Cassino z początku kwietnia. Do dwóch tragicznych wypadków doszło też na ul. Konopnickiej, gdzie w styczniu i w lipcu piesi próbowali pokonać dwupasmową jezdnię w niedozwolonych miejscach. W połowie grudnia na ulicy Kobierzyńskiej piesza potrącona na przejściu przez samochód wpadła prosto pod autobus komunikacji miejskiej. Tragiczny bilans zamknął wypadek z ul. Nagłowickiej w Mistrzejowicach, w którym w bożonarodzeniowe przedpołudnie 25-latek z impetem wjechał w przydrożne drzewo.