Sądy po pandemii

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Krakowskie sądy przygotowują się na zwiększoną pracę. Do rozwiązania będą mieć kilka problemów: przede wszystkim nadrobienie zaległości i zorganizowanie pracy tak, aby zminimalizować ryzyko zakażania koronawirusem.

Polski wymiar sprawiedliwości powinien od czerwca zacząć funkcjonować podobnie jak przed rozwojem epidemii w kraju.

Choć mówienie o powrocie do normalności jest tutaj nadużyciem. Chodzi o to, by jak najsprawniej zabrać się za zaległości, bez szkody dla nowych spraw i przy okazji zachować wszelkie rygory sanitarne.

Publiczność być musi

Jak udało nam się dowiedzieć, zostały wypracowane zalecenia w porozumieniu z Ministerstwem Sprawiedliwości i Głównym Inspektorem Sanitarnym.

– Sprowadza się to do noszenia maseczek w trakcie spotkań, zachowania odstępu, dezynfekowania powierzchni i pomieszczeń i maksymalnego ograniczenia liczby osób z publiczności – mówi Tomasz Szymański, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Jeszcze nie zostało ustalone, w jakim trybie będzie wpuszczana publiczność na sale rozpraw. Być może zastosowane zostaną karty wstępu, w grę wchodzi też odgórne ustalenie liczby osób na daną salę.

Wypożyczenie sal

Na jesień SA planuje trzy duże rozprawy. Przewidywana liczba uczestników staje się problemem, który sąd zamierza rozwiązać. – Wystąpiliśmy do sądu okręgowego i Krajowa Szkoły Sądownictwa i Prokuratury z pytaniem o wynajęcie sal na te rozprawy – mówi sędzia Szymański. Odpowiedzi jeszcze nie ma.

Nie jest też powiedziane, że będzie ona pozytywna. Według informacji rzecznik SA prezes sądu okręgowego zastanawia się o zmianach w czasie pracy. – Chodzi o nadrobienie zaległości i liczby osób w sądzie – tłumaczy Tomasz Szymański. Pojawiły się też nieoficjalne informacje o pracy w soboty.

Sędzia Beata Grószczyk z sądu okręgowego precyzuje, że chodzi o uelastycznienie czasu pracy. – Na pewno nie będziemy pracować w soboty. Od czerwca będziemy działać w systemie ruchomym o czasie zróżnicowanym. Oznacza to, że wokandy będą się zaczynać między 8 a 11, a kończyć się najpóźniej o godzinie 18 – tłumaczy rzecznik prasowy SO w Krakowie.

Pełną parą

Władze Sądu Apelacyjnego zaznaczają, że od czerwca praca powinna ruszyć pełną parą. Choć pojawiły się braki kadrowe, gdyż w stan spoczynku odeszło dwóch sędziów z wydziału karnego. Wydział cywilny na większych obrotach pracuje już od 16 maja.

comments powered by Disqus