Żywe Pomniki po raz kolejny przypomniały o Tadeuszu Kantorze

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

8 grudnia przypada 27. rocznica śmierci Tadeusza Kantora – awangardowego twórcy, scenografa, reżysera, malarza i teoretyka sztuki. W 1975 roku ogłosił manifest Teatru Śmierci, realizując legendarny spektakl „Umarła klasa”. Jak zawsze przed historyczną siedzibą Cricoteki przy ul. Kanoniczej 5 stanęły Żywe Pomniki – Wieczny Wędrowiec i Chasydzi.

Żywe Pomniki po raz kolejny oddały hołd Tadeuszowi Kantorowi. 8 grudnia 2017 roku przypadła 27. rocznica jego śmierci. Przed historyczną siedzibą Cricoteki przy ul. Kanoniczej 5 o godzinie 13.00 pojawili się dwaj Chasydzi z deską ostatniego ratunku, w których wcielili się Wacław i Lesław Janiccy – postaci ze spektaklu „Nigdy tu już nie powrócę” oraz Wieczny Wędrowiec – Jan Książek, postać ze spektaklu „Kurka wodna”.

Jak zawsze towarzyszyły im dźwięki muzyki żydowskiej Moni Ovadia czy wybrane z płyty Dalla sabbia dal tempo fragmenty, m.in. żydowska modlitwa Animaamin ze spektaklu „Nigdy tu już nie powrócę”. Postacie na kwadrans zastygły w niemych pozach.

Człowiek teatru

Kantor przyszedł na świat w 1915 roku w Wielopolu Skrzyńskim. Był jednym z pierwszych w Polsce twórców happeningu, ale dla wielu był przede wszystkim człowiekiem teatru. W czasach okupacji stworzył podziemny teatr eksperymentalny, którego kontynuacją był teatr Cricot 2, który powstał w 1956 roku. Nawiązywał do przedwojennego, awangardowego teatru plastyków Cricot. Jego założycielem był członek Komitetu Paryskiego, malarz Józef Jarema.

Pierwsze realizacje artysty, m.in. „Wariat i zakonnica” oraz „Nadobnisie i koczkodany” zyskały przychylność środowiska krytyków, ale to dopiero kolejne sztuki zyskały światowy rozgłos. Wyjątkowego klimatu nadawał im wpływ prozy Brunona Schulza, a spektakle odwoływały się do biografii twórcy – „Gdzie są niegdysiejsze śniegi?”, „Wielopole Wielopole”, „Niech sczezną artyści”, „Nigdy tu już nie powrócę” czy „Dziś są moje urodziny”.

Teatr Śmierci

Słynny Manifest Śmierci ogłosił w sztuce „Umarła klasa”. Tekst jeszcze za życia Kantora został wydany w kilkunastu przekładach. Wyrażał jego pogląd na artystyczną kulturę XX wieku. Postulował usunięcie żywego aktora i przywrócenie marionety. Uważał, że „człowiek – kreacja natury – jest obcym wtrętem w abstrakcyjnej strukturze dzieła sztuki”. Twierdził, iż:

„Na, wydawałoby się, bezpieczną drogę, którą kroczył człowiek Oświecenia i Racjonalizmu, wychodzą z ciemności nagle i coraz liczniej SOBOWTÓRY, MANEKINY, AUTOMATY, HOMUNKULUSY. Twory sztucznie stworzone, urągające tworom NATURY, niosące w sobie całe poniżenie, WSZYSTKIE marzenia ludzkie, ŚMIERĆ, Horror i Grozę. Rodzi się wiara w nieznane siły MECHANICZNEGO RUCHU, maniakalna pasja wynalezienia MECHANIZMU przewyższającego perfekcją i bezwzględnością ulegający słabościom organizm ludzki”.

Warto wspomnieć, że w wielu spektaklach Kantor uczestniczył bezpośrednio. Śledził przebieg akcji i włączał się w nią, gdy zaszła taka potrzeba. W 1990 roku przygotował ostatni spektakl – „Dziś są moje urodziny”. Został zaprezentowany przez teatr Cricot 2 po śmierci artysty.

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Życie miasta

Komunikacja

Biznes

Sport

Kultura

Na sygnale