Bezpieczniej na Armii Krajowej? Na separatory nie ma szans

Do wypadku doszło ok. godz. 8. fot. Wojciech Maj

Po porannym wypadku na ul. Armii Krajowej napisał do nas Czytelnik w sprawie bezpieczeństwa ruchu w tym rejonie. Pytał, dlaczego na ponad 100-metrowym odcinku ruchliwej trasy nie ma separatorów oddzielających pasy jezdni.

Zdaniem pana Pawła pod wiaduktem kolejowym, gdzie dziś zderzyły się trzy pojazdy, potrzebne jest rozdzielenie pasów ruchu. – Jest to bardzo niebezpieczny odcinek. W miejscu tym notorycznie dochodzi do bardzo groźnych wypadków drogowych, w tym wielu niestety śmiertelnych. Samo ograniczenie prędkości jak widać nie wystarcza – komentuje Czytelnik.

Za wąsko

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zapowiedział, że inspektorzy sprawdzą ten odcinek ul. Armii Krajowej pod kątem wprowadzenia ewentualnych zmian. Teraz wiadomo już, że bariery nie zostaną tam ustawione. – Nasi pracownicy przyjrzeli się sytuacji. Już wiemy, że separatory nie mogą tam stanąć, ze względu na normy dotyczące szerokości jezdni. Bariery się tam po prostu nie zmieszczą – mówi Michał Pyclik z biura prasowego miejskiej jednostki.

ZIKiT przypomina, że kierowcy powinni stosować się w tym miejscu do ograniczenia prędkości, które pozwala im jechać 50 km/h.

W wypadku dwie osoby zostały ranne. Przez dwie godziny na wszystkich ulicach w rejonie ronda Ofiar Katynia tworzyły się duże korki.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Bronowice
comments powered by Disqus