Kłopoty za kłopotami. Most Piłsudskiego będzie otwarty do końca listopada

Most Piłsudskiego po remoncie fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Do 1,5 miesiąca zostanie wprowadzona stała organizacja ruchu na ulicy Krakowskiej oraz moście Piłsudskiego – mówi przedstawiciel firmy Trakcja, która wykonuje remont drogi.

Już od samego początku przygotowanie inwestycji oraz trzymanie się terminów stanowiło problem w Zarządzie Dróg Miasta Krakowa. Przebudowa jednej z najważniejszych ulic w centrum miasta miała rozpocząć się w grudniu 2018 roku, dlatego pod koniec marca urzędnicy rozpisali przetarg, aby w maju móc podpisać umowę z firmą.

Kłopoty z przetargami

Tak jednak się nie stało. Cztery razy zmieniali terminy, do kiedy potencjalni wykonawcy mogli dostarczyć oferty. 11 czerwca 2018 roku udało się wreszcie zakończyć przyjmowanie dokumentów. Zlecenie chciało otrzymać konsorcjum firm, w skład którego weszły dwie krakowskie spółki ZUE oraz KZN Rail. Swoją pracę wycenili na ponad 85 milionów złotych (urzędnicy zarezerwowali ponad 56 milionów złotych).

Osoby z kierownictwa miasta stwierdziły, że nie dołożą dodatkowych 30 milionów złotych. We wrześniu ponownie ogłoszono przetarg. Przedstawiciele ZDMK w mediach tłumaczyli, że chcieliby otrzymać oferty z niższymi stawkami.

Po niespełna 1,5 miesiącu po ogłoszeniu przetargu otwarto dwie oferty. Ceny poszybowały jednak w górę. Konsorcjum ZUE i KZN Rail przesłało ofertę wyższą od pierwotnej o ponad 15 milionów złotych. Ale zgłosiła się druga firma – Trakcja PRKiI z ofertą na ponad 94 milionów złotych. Urzędnicy, mimo że mieli do dyspozycji tylko 64 miliony złotych, zdecydowali się wybrać drugą ofertę.

Kłopoty z pracami

Plac budowy udało się przekazać dopiero 22 marca 2019 roku. Wykonawca miał osiem miesięcy na zapewnienie przejezdności tramwajom oraz 10 na sfinalizowanie wszystkich prac drogowych. Na początku roboty przebiegały sprawnie: robotnicy pod koniec maja mieli już w 10 procentach wykonaną modernizację mostu Piłsudskiego.

Później prace mocno zwolniły. Nałożyło się kilka czynników: prace archeologiczne (zapewnienie nadzoru było przewidziane w specyfikacji przetargowej), kłopoty finansowe firmy Trakcja PRKiI (w wyniku czego część akcji kupiła rządowa Agencja Rozwoju Przemysłu, a ZDMK musiał bezpośrednio płacić podwykonawcom) oraz nieodpowiednie przygotowanie inwestycji.

Kłopoty z terminami

18 marca bieżącego roku dyrekcja ZDMK oraz kierownictwo Trakcji podpisują drugi aneks. Padają konkretne terminy: 3 sierpnia inwestycja ma być zakończona. W wewnętrznym raporcie dla władz Krakowa, urzędnicy zarządu dróg deklarują, że w sierpniu przeprowadzą odbiory końcowe.

Terminy dla firmy Trakcja znów okazały się jedynie obietnicami bez pokrycia. Michał Pyclik z ZDMK na początku października w rozmowie z LoveKraków.pl tłumaczył, że spółka ma do wykonania stałą organizację ruchu (ustawienie znaków oraz wymalowanie znaków poziomych).

Urzędnicy sugerują, że wina w 100 procentach leży po stronie firmy, która nie spieszy się z zakończeniem prac. Jako przykład wskazują, że w przedstawionym do akceptacji projekcie organizacji ruchu nie uwzględniono sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulicy Krakowskiej z Dietla oraz Stradomską. – W pierwszej organizacji ruchu, nieuwzględniającej sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z ulicą Dietla, projekt tej organizacji leżał po stronie ZDMK – mówi Maciej Grajewski, rzecznik firmy Trakcja.

Kłopoty ze słupkami

Kiedy kierowcy będą mogli przejechać legalnie ulicą Krakowską oraz przedostać się mostem Piłsudskiego? Michał Pyclik z ZDMK mówił w piątek, że urząd dalej nie otrzymał terminu, kiedy wykonawca ma zamiar zakończyć inwestycję.

Maciej Grajewski z Trakcji deklaruje, że postawienie słupków na ulicy Krakowskiej, powieszenie znaków nastąpi do 6 tygodni (do 22 listopada). Nieoficjalnie dowiadujemy się, że wykonawca ma problem z zamówieniem stylizowanych, żeliwnych słupków pod znaki drogowe. Powodem mają być wcześniejsze problemy finansowe Trakcji.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus