Kostkę na ul. Krupniczej trzeba ułożyć na nowo? [ZDJĘCIA]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pierwsze próby po wyłożeniu fragmentu ul. Krupniczej kostką pokazały, że trzeba tam dodatkowo wzmocnić podłoże. Prawdopodobnie nawierzchnia musi zostać zdjęta i ułożona od nowa.

W połowie września przedstawiciele MPEC i ZZM zapowiadali, że – po zakończeniu większości prac pod ziemią – w najbliższym czasie będzie już widać wyraźne postępy i w ciągu około dwóch miesięcy ulica Krupnicza zyska zupełnie nowy wygląd – z nową nawierzchnią, drzewami, małą architekturą i systemem retencjonowania wody.

Poprawka

Okazuje się jednak, że trzeba zrobić jeszcze krok wstecz. Informację na ten temat przekazał radny Łukasz Maślona, który na bieżąco uczestniczy w radach budowy. – Po wykonaniu testów obciążeniowych okazało się że miąższość podsypki jest niewystarczająca i wykonawca musi pogłębić wykop i dodać warstwę wzmacniającą. To efekt m.in. wymywania w przeszłości gruntu przez niepodłączone do kanalizacji rynny. Dlatego uprzedzam, że kostka będzie usuwana i układana na nowo. Nie powinno to wpłynąć na opóźnienie oddania tego fragmentu ul. Krupniczej – napisał na Facebooku.

Rzeczniczka prasowa MPEC Renata Krężel częściowo potwierdza te informacje, choć zapowiedź zdjęcia kostki przedstawia na razie jako możliwość, a nie podjętą decyzję. – Projektant branży drogowej wydał nadzór dotyczący pogłębienia podbudowy oraz zastosowania wzmagającej siatki. Dla powyższego rozwiązania zostanie wykonane poletko doświadczalne w celu potwierdzenia, że zaproponowane rozwiązanie zapewni właściwą nośność podbudowy. Niewykluczone, że ułożona, ale jeszcze niezaspoinowana kostka będzie musiała zostać rozebrana i po wzmocnieniu gruntu ponownie ułożona – zapowiada przedstawicielka spółki.

Lista niespodzianek

Odprowadzanie wody opadowej do gruntu było jednym z wielu problemów, które zostały ujawnione już w trakcie inwestycji i trzeba było je rozwiązać przed podjęciem kolejnych kroków. Rynny z kamienic zostały ostatecznie podłączone do kanalizacji opadowej, by uniknąć podmywania świeżo przebudowanej ulicy. Najwyraźniej jednak skutki wcześniejszego stanu są jeszcze odczuwalne.

Jak mówi radny Maślona, choć teoretycznie na tym odcinku ul. Krupniczej nie ma intensywnego ruchu samochodowego, to jednak będzie tam dopuszczony dojazd do posesji oraz dojazd do teatru Bagatela, co czasem wiąże się z wykorzystaniem cięższych samochodów. Stąd potrzeba, by ulica była gotowa na większe obciążenia. – Lepiej to zrobić teraz, niż prowadzić prace na szybko i popełnić jakiś błąd – komentuje radny.

Dodatkowe prace mają nie wpłynąć na termin oddania fragmentu od teatru Bagatela do ul. Loretańskiej, ale opóźnią prawdopodobnie zakończenie na dalszym odcinku, do ul. Szujskiego. Gotowe fragmenty mają być więc oddawane etapami, a nie w całości.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus