Nie miał maseczki, bo trudno by mu się piło alkohol

fot. Julia Ślósarczyk

Strażnicy miejscy patrolując Kraków, zwracają również uwagę na przestrzeganie przepisów sanitarnych. Czasami słyszą absurdalne tłumaczenia osób łamiących prawo.

Takimi właśnie były słowa mężczyzny, który nie dość, że pił alkohol w miejscu publicznym, to oczywiście nie miał zasłoniętych ust i nosa.

– Był arogancki, stwierdził, że nie będzie zakładał nic na twarz, no bo jak się wtedy napije? Ponieważ dalsza dyskusja z panem nie miała sensu strażnicy sporządzili notatkę pod wniosek o ukaranie do sądu za spożywanie alkoholu w miejscu zabronionym i kolejną notatkę do Sanepidu z informacją o niestosowaniu się mężczyzny do zasad i przepisów sanitarnych – informuje krakowska straż miejska.

Oprócz tego mundurowi nałożyli 500 zł mandatu na mężczyznę, który załatwiał się na chodniku przy ul. Sławkowskiej. Strażnicy nakazali mu posprzątać po sobie pozostawione odchody, co uczynił.

200 złotych musiała zapłacić osoba rozklejająca ulotki na ul. Karmelickiej. Poza tym dwóch grafiiciarzy zostało ujętych i przekazanych policji. Natomiast po 500 zł zapłacili obcokrajowcy, którzy kompletnie pijani hałasowali na ul. Szewskiej.

comments powered by Disqus