Zmarły strażak osierocił czworo dzieci, żona przebywa w szpitalu. Trwa zbiórka dla rodziny

Szpital. Zdjęcie ilustracyjne fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Wśród trójki druhów z OSP Balice, którzy zostali potrąceni na autostradzie w nocy z poniedziałku na wtorek, byli małżonkowie. Andrzej zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku, a jego żonę Magdę, matkę czworga dzieci, czeka długie leczenie.
„Magda jest przytomna. Ma złamany obojczyk, żebra, mostek – ale to nie zagraża jej zdrowiu. Mimo braku czucia w nogach, lekarze nie stwierdzili na razie przerwania rdzenia kręgosłupa – jest zatem nadzieja – taki wpis pojawił się we wtorek wieczorem na stronie internetowej zrzutki, gdzie zbierane są środki dla poszkodowanej rodziny. W środę rano na koncie było już ponad 150 tysięcy złotych.

Tragiczna noc

Do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego doszło 26 września tuż przed północą. O godzinie 23:40 policjanci z Komisariatu Autostradowego Policji w Krakowie zostali powiadomieni o potrąceniu łosia na autostradzie A4 w kierunku Krakowa, na wysokości Morawicy, przez 45-letnią kierującą samochodem. Na miejsce zdysponowano policjantów, strażaków Państwowej Straży Pożarnej i druhów Ochotniczej Straży Pożarnej w Balicach, którzy jako pierwsi zjawili się na miejscu. Widoczność na drodze była mocno ograniczona przez mgłę.

W czasie rozstawiania przez strażaków OSP słupków ostrzegawczych nadjechał pojazd prowadzony przez 35-letniego obywatela Ukrainy. Kierujący, widząc zdarzenie drogowe, zahamował. Jednak jadące za nim auto prowadzone przez 21-letniego Węgra uderzyło w samochód Ukraińca, a następnie przemieściło się na pas awaryjny, potrącając znajdujących się tam trzech druhów.

38-latek poniósł śmierć na miejscu, z kolei jego żona w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Trzeci poszkodowany druh OSP został opatrzony na miejscu.


comments powered by Disqus