Masoneria w Krakowie - rozmowa

Jaka tak naprawdę jest historia i ideologia tego tajemniczego stowarzyszenia? Czy w Krakowie istnieją ślady wolnomularzy oraz czy trudno jest stać się masonem – na te i inne pytania odpowiada Karol Czok, autor książki Prasa związana z wolnomularstwem w dwudziestoleciu międzywojennym na przykładzie periodyku „Epoka”.

Powiedz mi, skąd pomysł na książkę? Niewielu młodych ludzi decyduje się na tak poważny krok.

Początkowo nie było żadnego pomysłu na książkę. Pierwotnie była to praca dyplomowa i dopiero po obronie zaczął się kształtować pomysł, żeby zrobić z tego książkę. Oczywiście, nie byłoby to możliwe bez mojego promotora, dzięki któremu praca przeobraziła się w książkę, i dzięki któremu można ją było wydrukować. Było dużo pracy z tym, żeby z pracy dyplomowej zrobić tekst nadający się na książkę, ale ostatecznie „coś” z tego wyszło. Zawsze mogło być lepiej.

Zastanawiająca jest też sama tematyka. Dlaczego akurat wolnomularze?

Może dlatego, że w Polsce istnieje naprawdę niewiele prac, które o nich wspominają. Istnieją prace antywolnomularskie i takie, które zostały napisane przez samych członków zakonu, co w rezultacie daje czasem niezłą mieszankę sprzeczności – a to zmusza do poszukiwań. Innym punktem wyjścia do podjęcia tematu wolnomularskiego była ich ideologia, pochodzenie, znaczenie, ewentualne wpływy itp.

Mógłbyś przybliżyć nam właśnie tę masońską ideologię? Wydaje się, że ludzie nie dość dobrze orientują się w tym, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.

Już sama historia organizacji, która zaczyna się dużo wcześniej niż w 1717 r. (a więc oficjalna data powstania masonerii spekulatywnej, zastępującej poprzednią – operatywną) bardzo mnie interesowała. Wyobraź sobie, że w XVIII w. byli to ludzie, którzy (szczególnie we Francji) bardzo oponowali za zniesieniem monarchii i Kościoła w państwie. Na potwierdzenie tego istnieją choćby dokumenty z posiedzeń lóż z tamtych czasów. Masoneria jest rozumiana dzisiaj, zresztą jak i na przestrzeni wieków, bardzo dwuznacznie. Papieże wydawali bulle potępiające jej istnienie, a przystępującym grożono ekskomuniką. Skoro sami papieże wielokrotnie reagowali na to tajne, czy jak sami masoni mówią, poufne stowarzyszenie, to znaczy, że ich działania musiały zagrażać ówczesnym systemom ideologicznym, społecznym czy politycznym.

To jest z kolei już samo w sobie na tyle ciekawe, żeby zacząć badać historię organizacji skupiającej, co może zakrawać niekiedy o paradoks, wielu księży. W Polsce kilku prymasów na przestrzeni dziejów było masonami. Dwuznaczność zauważalna staje się choćby i dlatego, że powszechnie uznawana za antyklerykalną, masoneria nie jest antyreligijna. Podstawowym warunkiem przystąpienia jest punkt, aby być człowiekiem wierzącym  – w co wierzymy, nie ma już takiego znaczenia. A jako ciekawostkę można dodać, że w pewnych okresach czasu w Polsce masoneria (nieoficjalnie) sponsorowała odbudowę zniszczonych kościołów, a więc i religii w Polsce, m. in. powojennej. Nie można też zapomnieć o ich działalności filantropijnej, jeszcze z czasów Rzeczypospolitej Krakowskiej, na co również istnieją świadectwa pisane.

Kraków ma wielowiekową tradycję jako miasto kultury i nauki. Oznacza to, że i tutaj mogą znajdować się wolnomularze.

Osobiście nie znam żadnych członków krakowskich lóż, albo po prostu nie wiem, że do nich przynależą. W samym Krakowie funkcjonuje bodajże 5 lóż. Ich nazwy nie są okryte specjalną tajemnicą i raczej taki zamiar nie miałby sensu. Mamy zatem takie nazwy jak: Przesąd Zwyciężony czy loża Galileusz, najmłodsza z wszystkich pięciu.

Taka ich ilość na pewno odbiła się na symbolicznej historii miasta i jego architektury?

To jest rzecz na tyle interesująca, że sam nie mam pewności co do wielu symboli, które wyglądają na wolnomularskie, ale jednocześnie były symbolami innych organizacji. Najbardziej rzucającym się symbolem jest chyba obecnie, co zauważa wielu turystów, płyta zamontowana w podłodze w samym centrum sukiennic. Mamy tam 3 punkty (trzy kropki) oraz, z tego co pamiętam, cyrkiel. Te dwa symbole obok siebie świadczą ewidentnie o zaznaczeniu obecności masonerii, jednak czy w na pewno tak jest, nie jestem w stanie odpowiedzieć. Wiele osób kojarzy masonerię z piramidą, w której wnętrzu umieszczone jest oko. Nie zapominajmy, że w Krakowie wiele kościołów ma przed frontowym wejściem ów symbol. Ten sam znak jest jednocześnie obecny na pozornie zwykłych kamienicach w wielu miejscach w samym centrum miasta.

Trudno jest zostać masonem?

Cóż, podstawowym wymogiem jest ukończenie 21 lat oraz bycie człowiekiem wierzącym, szanującym innych oraz należycie się prowadzącym.  Żeby zostać członkiem naprawdę nie trzeba wysyłać tajnych listów ani mieć szczególnych znajomości. W Internecie są linki do oficjalnej strony wolnomularstwa w Polsce, poprzez które można wysłać zapytanie oraz wyrazić chęć bycia członkiem ich stowarzyszenia.

Możesz nam przybliżyć nazwiska kilku sławnych masonów?

Tutaj lista może być naprawdę długa, poczynając od Georga Waszyngtona oraz Wolfganga Amadeusza Mozarta po Stanisława Augusta Poniatowskiego i Gabriela Narutowicza. Zresztą w Krakowie istnieje, o ile dobrze pamiętam, loża pod nazwą Gabriel Narutowicz. Masonem był także Kazimierz Witkiewicz (brat Stanisława Ignacego Witkiewicza). Nieprawdą jest natomiast, aby Józef Piłsudski był masonem. Co prawda, przez pewien czas współpracował z nimi, ale jest to już zupełnie inna kwestia. Wielu wolnomularzy brało udział chociażby w powstawaniu Konstytucji 3-go maja. Lista jest naprawdę długa, a i spisy takich osób nietrudno znaleźć.


Karol Czok jest studentem dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II w Krakowie. Jego książka znajduje się już w bibliotekach. Więcej pytań do autora można zadać poprzez redakcję portalu Lovekrakow.pl.


Rozmawiała Barbara Szymczak

Komentarze

comments powered by Disqus