Artykuł
Pod koniec sierpnia władze miasta ogłosiły zapowiadany od wielu lat konkurs architektoniczno-urbanistyczny, ideowy na opracowanie koncepcji rewitalizacji przestrzeni publicznej w osi Alei Róż i Placu Centralnego w Nowej Hucie. Niestety już teraz wydaje się, że będzie to kolejna zmarnowana szansa dla przestrzeni naszego miasta.
Założenia do konkursu powstały na podstawie Lokalnego Programu Rewitalizacji starej Nowej Huty, a także (a może przede wszystkim) na podstawie przeprowadzonych w sposób wzorowy konsultacji społecznych na początku 2009 roku. Przeprowadzone z mieszkańcami rozmowy dotyczyły całej przestrzeni al. Róż – od pl. Centralnego do ul. Bulwarowej, a także terenów Parku Ratuszowego, pl. Centralnego i terenów wokół Nowohuckiego Centrum Kultury. Niestety miasto obszar opracowania postanowiło zmienić, co wywołać może rozczarowanie osób zaangażowanych w konsultacje.
Teren objęty konkursem nie obejmuje części al. Róż od ul. Bulwarowej do os. Górali, która to stanowi integralną część całego założenia głównej alei dzielnicy. Uczestnicy konkursu nie odpowiedzą też na pytanie jak zagospodarować park po zachodniej stronie Światu Dziecka i przede wszystkim otoczenia NCK. Objęty konkursem jest jedynie teren pomiędzy NCK a os. Centrum E, nie uwzględniono zaś przedpola Centrum Kultury, a także przestrzeni al. Jana Pawła II przylegających do pl. Centralnego.

Kolejnym rozczarowaniem okazała się formuła konkursu. Nie jest ona realizacyjna a ideowa, co oznacza, że miasto nie oczekuje zaproponowania konkretnych rozwiązań i wprowadzenia ich w życie. Konkurs ma być jedynie elementem dyskusji nad tą przestrzenią, który wyłoni kilka wizji tego, jak al. Róż i pl. Centralny powinny wyglądać i funkcjonować. Takich konkursów, których przedmiotem była omawiana przestrzeń było już wiele, częściowo ich wyniki zrealizowano. Pytanie brzmi tylko – jak długo jeszcze o tej przestrzeni będziemy dyskutować, kiedy wreszcie miasto podejmie jakieś działania? Pojawia się realne zagrożenie, że projekty konkursowe będą kolejnymi, które trafią do przepełniających się już od podobnych koncepcji szuflad w urzędzie miasta. Kto dziś jeszcze pamięta konkurs na opracowanie koncepcji zagospodarowania obszaru między rondami Mogilskim i Grzegórzeckim, Bulwarów Wiślanych?
Tym bardziej zadziwia fakt wyboru właśnie takiej formuły konkursu, kiedy w mediach pojawiają się już zapowiedzi wielkiego, międzynarodowego konkursu na koncepcję zagospodarowania strefy gospodarczej w Nowej Hucie. Niestety, zagubiono w tym przypadku jakiekolwiek proporcje.
O randze konkursu nie świadczy też najlepiej wyłoniony przez Urząd Miasta skład jury, w którym zasiadają głównie krakowscy urzędnicy. Nie udało się zaprosić do niego znanych nazwisk architektury z kraju i ze świata, które z kolei przyciągnąć mogłyby dużą liczbę uczestników oraz renomowane pracownie. I tak na liście 42 zespołów projektowych, które chcą wziąć udział w konkursie nie znajdziemy znanych biur spoza Krakowa.
Póki co pozostaje nam więc czekać do 25 listopada, kiedy to poznamy wyniki konkursu. Zwycięzca otrzyma nagrodę w wysokości 40 tysięcy złotych. Nie jest to kwota duża w porównaniu z środkami, jakie przeznaczyć będzie trzeba na modernizację tego terenu. Warto wydać te pieniądze na samą dyskusję, którą konkurs niewątpliwie wywoła. Szkoda jedynie, że debata ciągnąca się latami wciąż nie przynosi realnych skutków dla dzielnicy, a mieszkańcy biorący udział w konsultacjach ponownie czują się rozczarowani i zniechęceni.
autor: Kacper Kępiński
foto: Regulamin Konkursu
Komentarze |






